Pracownicy ubezpieczyciela ogłosili, że strajki mogą przybrać ostrzejszy charakter niż był planowany do tej pory i nie skończy się na jednodniowym proteście. - Jeżeli zarząd się nie ugnie, będziemy kontynuować falę strajków - zapowiedział Uwe Foullong, prezes związku zawodowego Verdi. Zatrudnieni w Allianzie żądają, by do 2012 r. koncern w ramach całej grupy zrezygnował z przymusowych zwolnień pracowników (spółka zapowiedziała w czerwcu, że do 2009 r. zlikwiduje 5,7 tys. stanowisk w ubezpieczeniach i 2,5 tys. w należącym do firmy Dresdner Banku).
Związek zawodowy jest natomiast zadowolony ze zmiany formy prawnej spółki z obecnej AG (niem. spółka akcyjna) na tzw. europejską spółkę akcyjną (societas europaea). W nowej strukturze sześciu z 12 członków rady nadzorczej będzie wybieranych spośród pracowników firmy. W radzie zakładowej, złożonej z 37 osób, 24 przedstawicieli pochodziłoby z 24 różnych krajów, w których działa koncern. - Rada zakładowa byłaby odpowiedzialna za zatrudnionych, również tych, którzy nie są w niej bezpośrednio reprezentowani - tłumaczy Foullong.
ftd. de