Akcje Mispolu drożeją gwałtownie już od połowy września. Ich wartość wzrosła w tym czasie o prawie 20 proc.
Duzi wolą małe
- Za wzrostem kursu stoją instytucje finansowe - ocenia Maciej Wewiórski, analityk CDM Pekao (ten broker był oferującym akcje Mispolu). Jego zdaniem, w spółkę zaczęły inwestować fundusze, które wcześniej interesowały się przede wszystkim największymi firmami notowanymi na GPW. A cena ich akcji ostatnio spada. - Indeksy MIDWIG i WIG zmieniają się w przeciwnych kierunkach. Pierwszy bije kolejne rekordy, podczas gdy drugi spada - przypomina M. Wewiórski. Żaden nowy inwestor nie przekroczył jednak ostatnio progu 5 proc. głosów, który wymagałby ujawnienia.
Marek Piątkowski, prezes Mispolu, także uważa, że to duzi inwestorzy zaczęli interesować się firmą. Dodaje, że spółka udowadnia, że zasługuje na zaufanie. - Wyniki za II kwartał były pierwszym etapem weryfikacji - podkreśla prezes firmy, która pod koniec czerwca zadebiutowała na GPW. Zarządzający ocenia, że inwestorzy postanowili nie czekać na rezultaty III kwartału i kupują akcje już teraz. - Dobrze odbierane jest też podtrzymywanie prognoz finansowych - dodaje. Spółka ma zarobić w tym roku 8,8 mln zł, przy 105 mln zł przychodów. Po pierwszym półroczu założenia wykonane są odpowiednio w 46 proc. i 44 proc.
W tym roku bez przejęć