Mimo że po I półroczu spółka One-2-One zrealizowała zaledwie 13 proc. planowanego na bieżący rok zysku netto, prezes Tomasz Długiewicz zapewnia, że firma wywiąże się z obietnic złożonych inwestorom. Po pierwszych sześciu miesiącach zysk netto wynosi 199 tys. zł. Prognoza mówi, że w bieżącym roku spółka, działająca na rynku komunikacji mobilnej (konkursy SMS-owe, marketing mobilny), zarobi 1,5 mln zł. - Jesteśmy przekonani, że plany finansowe zostaną zrealizowane. Większość umów na akcje marketingowe zawieramy z wyprzedzeniem i na tym opieramy nasze oczekiwania - mówił T. Długiewicz. Przypomniał, że One-2-One, podobnie jak inne firmy z branży nowych technologii, większość marży wypracowuje w III i IV kwartale roku. - Wyniki I półrocza i wstępne dane za III kwartał są zgodne z biznesplanem, dlatego nie mamy żadnych powodów do niepokoju - oświadczył.
Poznańska firma poinformowała wczoraj o podpisaniu umowy z telewizją TV4 na opracowanie i późniejszą obsługę programu "Teleszau". - Koncepcja widowiska opiera się na aukcji, którą widzowie prowadzą za pośrednictwem SMS-ów. Przygotowywaliśmy już podobne konkursy dla "Gazety Wyborczej" i Radia Eska, które cieszyły się sporym powodzeniem - wyjaśnił T. Długiewicz. Umowę podpisano na 12 odcinków, których emisja rozpocznie się 1 października. Jeśli program okaże się sukcesem, dochody z tego kontraktu (wynagrodzeniem One-2-One będzie m.in. część wpływów z wysyłanych przez widzów SMS-ów) mogą mieć poważny wpływ na wyniki spółki w IV kwartale i całym roku. Prezes Długiewicz nie chciał rozmawiać o szczegółach finansowych projektu. Nie wykluczył jednak, że dzięki temu zleceniu One-2-One uda się przekroczyć plany finansowe na 2006 r.
Źadnego wpływu na wypełnienie prognoz na ten rok nie będą miały przejęcia, do których przymierza się giełdowa spółka. Chce wydać pieniądze na ten cel, pozyskane z emisji akcji przeprowadzonej na przełomie II i III kwartału (zebrała łącznie 9,2 mln zł). - Tak jak zapowiadaliśmy, do końca roku kupimy jedną zagraniczną firmę o profilu podobnym do One-2-One i zbliżonej rentowności - mówił T. Długiewicz. Nie chciał zdradzić, z którego kraju - Czech czy Słowacji - pochodzi podmiot, który ma na celowniku giełdowa spółka. Kolejne akwizycje (łącznie ma ich być 2-3) zostaną sfinalizowane do końca 2007 r.