Reklama

Unia powiększy się o Bułgarię i Rumunię

Komisja Europejska oficjalnie poinformowała, że 1 stycznia 2007 r. Rumunia i Bułgaria mogą dołączyć do Wspólnoty. Inne kraje stojące w kolejce do Unii poczekają przed jej drzwiami dłużej niż się spodziewały

Publikacja: 27.09.2006 08:47

Warunki członkostwa, jakie zaproponowano dwóm czarnomorskim krajom, są dość surowe. Unia będzie się dokładnie przyglądać sprawom wewnętrznym, ze względu na niedopracowane standardy finansowe fundusze strukturalne będą przyznawane bardzo ostrożnie, a normy produkcji żywności oraz działania wymiaru sprawiedliwości znajdą się pod wnikliwą kontrolą.

Szanse na dotacje

Oba kraje w obliczu akcesji do Unii przyciągnęły w ostatnich latach sporo zagranicznych inwestycji, co stymulowało wzrost gospodarczy. PKB Rumunii wzrósł w ubiegłym roku o 4,1 proc. i osiągnął ok. 100 mld dolarów. Gospodarka Bułgarii rozwijała się w tym czasie w tempie 5,5 proc. i wyprodukowała towary i usługi wartości 24 mld dolarów.

Mimo dobrej dynamiki rozwoju, oba państwa będą w 2007 r. najbiedniejszymi krajami Unii. Pieniądze ze wspólnej kasy są jednak dość duże i pozwolą im nadrobić zaległości. Do 2013 r. Rumunia otrzyma z Unii 32, a Bułgaria - 11 mld euro.

Komisja zapowiedziała, że warunki przyznawania funduszy strukturalnych będą jednak wnikliwie monitorowane.

Reklama
Reklama

Nie wpuszczą imigrantów

Wielka Brytania, która w 2004 r. otworzyła swój rynek pracy dla 10 nowych członków Wspólnoty, teraz zapowiedziała, że ograniczy dostęp dla imigrantów z Rumunii i Bułgarii. - Musimy dokładnie przeanalizować, jakie skutki spowoduje wstąpienie nowych państw do Unii - mówi John Reid, minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii. Ta decyzja jest reakcją na większy od zakładanego napływ 427 tys. pracowników z 10 państw przyjętych do Wspólnoty przed dwoma laty.

Przerwa w "naborze"

Już po przyjęciu do Unii 10 krajów w 2004 r., poparcie dla dalszego rozszerzenia zaczęło spadać. Od ubiegłego roku za powiększeniem Wspólnoty o nowe państwa jest mniej niż połowa z jej 450 mln obywateli.

Po wydaniu zgody na akcesję dwóm czarnomorskim krajom, Unia zaprzestanie w najbliższych latach przyjmowania nowych krajów. - Wspólnota nie może rozszerzać się w nieskończoność - mówi Nicolas Sarkozy, minister spraw wewnętrznych Francji. Zdaniem Jose Manuela Barroso, który przewodniczy Komisji Europejskiej, Unia musi najpierw rozwiązać wewnętrzne problemy.

Turcja i Chorwacja, które rozpoczęły w ubiegłym roku negocjacje przedakcesyjne, będą musiały więc spędzić parę lat pod drzwiami Unii Europejskiej. Dotyczy to również Macedonii, która chce jak najszybciej zacząć rozmowy w sprawie członkostwa.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama