Warunki członkostwa, jakie zaproponowano dwóm czarnomorskim krajom, są dość surowe. Unia będzie się dokładnie przyglądać sprawom wewnętrznym, ze względu na niedopracowane standardy finansowe fundusze strukturalne będą przyznawane bardzo ostrożnie, a normy produkcji żywności oraz działania wymiaru sprawiedliwości znajdą się pod wnikliwą kontrolą.
Szanse na dotacje
Oba kraje w obliczu akcesji do Unii przyciągnęły w ostatnich latach sporo zagranicznych inwestycji, co stymulowało wzrost gospodarczy. PKB Rumunii wzrósł w ubiegłym roku o 4,1 proc. i osiągnął ok. 100 mld dolarów. Gospodarka Bułgarii rozwijała się w tym czasie w tempie 5,5 proc. i wyprodukowała towary i usługi wartości 24 mld dolarów.
Mimo dobrej dynamiki rozwoju, oba państwa będą w 2007 r. najbiedniejszymi krajami Unii. Pieniądze ze wspólnej kasy są jednak dość duże i pozwolą im nadrobić zaległości. Do 2013 r. Rumunia otrzyma z Unii 32, a Bułgaria - 11 mld euro.
Komisja zapowiedziała, że warunki przyznawania funduszy strukturalnych będą jednak wnikliwie monitorowane.