Środowy poranek przynosi osłabienie złotego zarówno wobec euro jak i dolara. O godzinie 8:27 kurs EUR/PLN testował poziom 3,9658 zł, natomiast kurs USD/PLN 3,1277 zł. Oznacza to odpowiednio wzrost o 0,8 i 1 grosz.
Obserwowane osłabienie złotego to wpływ podjętych aktualnie prób dalszego osłabienia kursu EUR/USD, co może negatywnie odbić się na polskiej walucie. Jak również, efekt kolejnego zamieszania politycznego w Polsce. Tym razem związanego z ujawnionym wczoraj wieczorem procederem korupcji politycznej przez polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Sytuacja polityczna, nie wywoła dziś jednak masowej wyprzedaży polskiej waluty, nawet jeżeli obecny kryzys zakończy się wcześniejszymi wyborami. Skoro rynki finansowe, na przestrzeni ostatniego roku, mogły przyzwyczaić się do trzech premierów, pięciu ministrów finansów, dwóch rządów mniejszościowych, paktu stabilizacyjnego, rządu z udziałem populistów oraz nieskończonej liczby awantur politycznych, to przyśpieszone wybory mogą paradoksalnie uspokoić sytuację i okazać się lepsze dla gospodarki, niż stan permanentnej kłótni, jaką zafundowały rządy pod przewodnictwem PiS.
Stąd też, gdyby okazało się, że sytuacja w Polsce zmierza do wcześniejszych wyborów, to polska waluta, po krótkotrwałym osłabieniu, mogłaby nawet zacząć zyskiwać na wartości w oczekiwaniu na nowe wyborcze rozstrzygnięcie.
Na chwilę obecną, wcześniejsze wybory wcale nie są takie bardzo prawdopodobne. Zachowanie i wypowiedzi polityków PiS wskazują bowiem, że wbrew wcześniejszym deklaracjom, PiS zdecyduje się utrzymać układ rządowy, nawet jeżeli będzie to oznaczać rząd mniejszościowy.