Wczorajsza zniżka sprowadziła WIG20 ponownie do linii szyi formacji głowy z ramionami, która tworzy się na wykresie od ponad dwóch miesięcy. Bliskość wsparcia ożywiła inwestorów, ale obroty wciąż pozostawiały wiele do życzenia. Ze względu na przedłużający się czas tworzenia prawego ramienia można mieć pewne zastrzeżenia co do kształtu takiej formacji, ale z drugiej strony nie podlega dyskusji, że zniżka poniżej strefy 2867-2891 pkt, wyznaczonej przez dołki z połowy lipca i drugiej połowy sierpnia będzie niekorzystnym sygnałem. Oznaczać będzie, że wszyscy kupujący przez ostatnie prawie trzy miesiące akcje największych firm średnio licząc tracą na nich. Można zakładać, że u podłoża ich decyzji stały raczej nadzieje na zbliżenie się i przebicie majowej górki. Jeśli okazałoby się, że nie stanie się to szybko, część z nich mogłaby zacząć pozbywać się akcji. Wobec tego kwestia nazewnictwa formacji jest w tej chwili rzeczą wtórną.

Przełamanie strefy 2867-2891 pkt pozwalałoby spodziewać się ruchu w stronę czerwcowego dołka. Potencjał spadku byłby zatem pokaźny. Byki mają więc o co walczyć. Jak się jednak okazuje ich mobilizacja nie jest na razie duża. Na koniec ubiegłego tygodnia WIG20 testował już wsparcie, ale jego obrona nie przyniosła wyraźniejszej poprawy notowań. To skłania do przypuszczenia, że kolejny atak na tę barierę przyniesie już sukces sprzedających. Trudno jednak przy tym zaleźć elementy jednoznacznie sugerujące wystąpienie pesymistycznego scenariusza. Indeks wciąż pozostaje powyżej 12-miesięcznej średniej kroczącej, ponad którą porusza się od maja 2003 r. Na miesięcznym MACD nadal nie pojawił się sygnał sprzedaży, a tygodniowy MACD znajduje się nadal w obszarze wartości dodatnich. Te elementy pozwalają mieć nadzieję, że kupujący wyjdą obronną ręką z zagrożenia. Ich zniknięcie potwierdzałoby natomiast, że mamy do czynienia z trwalszym przesileniem na parkiecie. Obecnie nie pozostaje więc nic innego jak wstrzymać się z ostatecznymi wnioskami do chwili sforsowania strefy 2867-2891 pkt. Jeśli tak by się stało otrzymamy prawdopodobnie wskazówkę co do kierunku trendu na kolejnych kilka miesięcy.