Za Odrą liczba osób pozostających bez pracy zmniejszyła się do 4,238 mln. We wrześniu w niemieckich urzędach zarejestrowanych było o 134 tys. mniej bezrobotnych niż miesiąc wcześniej. W porównaniu z tym samym okresem ub.r., liczba etatów wzrosła o 409 tys. Po spadku bezrobocia w ciągu ostatniego miesiąca o 0,4 pkt proc., wynosi ono teraz 10,1 proc.

To pocieszające wyniki, ponieważ zatrudnienie rosło we wrześniu szybciej, niż przeciętnie w tym miesiącu na przestrzeni ostatnich trzech lat. Wpływ czynników sezonowych był jednak istotny, bo po ich uwzględnieniu, jak podał norymberski urząd pracy, można mówić o wzroście liczby stanowisk o zaledwie 17 tys. (w zachodnich landach przybyło 23 tys. Etatów, a we wschodnich ubyło 6 tys.). Ekonomiści oczekiwali, że zatrudnienie znajdzie netto 26 tys. osób. - Spodziewaliśmy się lepszego wyniku, ponieważ przed miesiącem bezrobocie, po uwzględnieniu czynników sezonowych, wzrosło, więc były szanse na zmianę trendu. Wskaźnik nastrojów w biznesie Ifo jest z kolei na dość wysokim poziomie - mówi Sebastian Wanke z Dekabanku. W sierpniu zamówienia fabryk na sprzęt zwiększyły się o 21 proc., podała wczoraj organizacja przemysłu VDMA. Zamówienia firm niemieckich wzrosły o 23 proc., zagranicznych zaś o 20 proc. W okresie od czerwca do sierpnia dynamika wyniosła 16 proc.

Eksperci twierdzą, że w znacznej mierze spadek bezrobocia jest wywołany tym, że firmy swój dotychczasowy personel obciążyły nadgodzinami do tego stopnia, że nie są w stanie wymagać od niego więcej i szukają nowych ludzi. - od 15 do 20 tys. stanowisk powstało właśnie z tego powodu - tłumaczy Matthias Rubisch, ekonomista Commerzbanku. Analitycy są zdania, że czynnik ten będzie miał znaczenie również w przyszłości. - Trend będzie się utrzymywał, bo obecni pracownicy wielu firm nie są w stanie pracować więcej - podsumowuje Andreas Rees, z HypoVereinsbanku.