Reklama

Sierpniowe deja vu

Publikacja: 29.09.2006 09:17

Wczorajsza sesja przypominała sierpniowe piekiełko konsolidacji, które nie tylko polegało na utrzymywaniu WIG20 w wąskim zakresie wahań, ale także bardzo często na znikomej zmienności w trakcie sesji, co spekulacji na kontraktach terminowych nie służy.

O wyniku sesji w sierpniu przesądzała często jedynie pierwsza i ostatnia godzina notowań, w czasie której władzę nad rynkiem przejmowały zlecenia koszykowe. Czwartkowe notowania to nic innego jak deja vu opisywanego

schematu.

Niechęć do wyciągania jakichkolwiek wniosków z takich nieco chaotycznych wahań pogłębia fakt niskich obrotów, które skoncentrowane były jedynie na spółkach surowcowych. Przez pierwszą godzinę handlu aż 90 proc. wartości obrotów spółkami z indeksu WIG20 generowały PKN, Lotos i KGHM. Reszta rynku nie wzbudzała niczyjego zainteresowania i nawet w ofertach próżno było szukać większych zleceń. Właśnie taki dość nietypowy układ spowodował, że mimo obniżonego kroku notowań wpływ koszyków zleceń kupna (po rozciągnięciu bazy) był z rana bardzo gwałtowny.

Trudno oczekiwać, że obraz rynku zmieni siź na piątkowej sesji. Dopiero w samej końcówce będziemy mieć publikację zrewidowanego wrześniowego indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan w USA oraz indeks Chicago PMI obrazujący aktywność sektora wytwórczego w okręgu Chicago. Tylko czy można oczekiwać, że nawet jakaś większa niespodzianka ruszy rynkami? Nie. Po pierwsze - wczorajsze rozczarowujące dane PKB przeszły bez echa, gdyż inwestorzy dalej nie wiedzą, czy reagować na coraz gorszą koniunkturę w gospodarce, czy coraz większe szanse na definitywne zakończenie cyklu podwyżek stóp procentowych. Po drugie - w przyszłym tygodniu inwestorzy na całym świecie patrzeć będą najpierw na indeks ISM, a na koniec tygodnia na amerykański raport z rynku pracy, co zachęca do wstrzymania się z przemeblowaniem portfeli. W przypadku ISM przypominam, że ostatni odczyt Philadelphia Fed sugeruje możliwość odczytu poniżej bariery

Reklama
Reklama

50 pkt będącej granicą między

rozwojem sektora

a recesją. Ostrzeżenie także ze strony Chicago PMI może zostać

zignorowane przez rynki akcji

(stopy procentowe), ale przeceniłoby rynek surowców, będący w tej chwili najjaśniejszą latarnią dla GPW. W końcu po trzecie - cały czas rodzimi inwestorzy czekają na wyklarowanie się sytuacji

politycznej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama