P4 to joint-venture Netii - drugiego co do wielkości operatora stacjonarnego w Polsce - i islandzkiego funduszu Novator. W pierwszym półroczu 2006 udział Netii w stratach poniesionych przez P4 wyniósł 7,7 miliona złotych wobec ogólnej straty netto grupy na poziomie 23,3 miliona.
"Zazwyczaj operatorzy komórkowi, którzy wkraczają jako nowi gracze na rynek, potrzebują 2-3 lat na osiągnięcie rentowności operacyjnej. Spodziewam się, że nie będziemy się dużo w tym zakresie różnić" - powiedział Gonticas w wywiadzie dla Agencji Reutera.
Netia ostrzegała, że koszt rozruchu P4, który planował start do końca 2006, mogą oznaczać stratę netto grupy w tym roku. Uruchomienie przełożono jednak na pierwszy kwartał 2007, chcąc stworzyć infrastrukturę i strategię wejścia na rynek w 88 procentach objęty przez Polską Telefonię Komórkową Centertel, Polską Telefonię Cyfrową (PTC) i Polkomtela.
"Moglibyśmy wdrożyć P4 już jutro, ale sztuką jest wdrożenie projektu w warunkach, które byłyby najlepsze. Nie zrobimy tego dopóty, dopóki nie zbudujemy sieci, która umożliwiałaby nam udostępnienie takich usług, jakie chcemy zaproponować naszym klientom. Cały czas pracujemy nad założeniami, które wyróżnią P4 na rynku" - powiedział Gonticas. "Spodziewamy się, że P4 wystartuje w pierwszym kwartale 2007. W naszym przypadku mówimy o walce o klientów zmieniających operatora. Większość osób, które dziś nie mają telefonu komórkowego i tak nie zdecyduje się na jego zakup" - dodał.
Na zbudowanie własnej infrastruktury i pozycji spółka zamierza przeznaczyć łącznie około 1 miliarda dolarów. Nowy operator chce walczyć o klientów nowoczesnymi technologiami i usługami, za cel obierając sobie jedną czwartą rynku. "Każdy biznesmen celuje w relatywnie adekwatny udział w rynku. Jako czwarty operator komórkowy chcemy z czasem osiągnąć naturalny, czyli 25-procentowy udział w rynku" - powiedział Gonticas.