Reklama

Sezonowość sprzyja informatyce

Choć w zapoczątkowanej przed czterema laty hossie spółki informatyczne nie odgrywa ją czołowych ról, to najbliższe miesiące zapowiadają się dla tego sektora korzystnie

Publikacja: 02.10.2006 10:24

Trzeci kwartał wyliczany przez "Parkiet" indeks branży informatycznej, obejmujący wszystkie notowane na giełdzie spółki z tego sektora, zakończył 11--proc. zwyżką. Z jednej strony, to bardzo dobry wynik: w latach 1998-2005 średni wynik branży informatycznej w III kwartale to - 10 proc. Z drugiej - Indeks Cenowy "Parkietu" (ICP), w którego skład wchodzą wszystkie giełdowe firmy, zyskał w minionym kwartale aż 20 proc. - na tle rynku informatyka wypadła zatem przeciętnie.

Czwarty i pierwszy kwartał

były najlepsze

Ale słabsze zachowanie sektora informatycznego na tle rynku nie może dziwić - to jest charakterystyczne dla całej obecnej hossy. Począwszy od IV kwartału 2002 roku (9 października 2002 roku ICP zanotował najniższą wartość od ponad 7 lat) w każdym kwartale kursy akcji rosną przeciętnie o 14 proc., natomiast w branży informatycznej zwyżka jest o 3,2 pkt proc. wolniejsza. W tej hossie inwestorzy doceniają przede wszystkim spółki produkujące i przetwarzające metale, związane z sektorem paliwowym, teraz na tapecie jest budownictwo.

Analiza zmian indeksu branżowego w poszczególnych kwartałach sugeruje, że najbliższe miesiące dla informatyki powinny być udane. Powszechnie znana zależność, zgodnie z którą dużo lepszym okresem dla akcji jest październik-marzec (IV-I kwartał) niż kwiecień-wrzesień (II-III kwartał), w przypadku informatyki zaznacza się szczególnie silnie. W ostatnich trzech miesiącach każdego roku informatyka zyskuje na wartości przeciętnie 12,1 proc., natomiast w pierwszych trzech - 14,8 proc. Na średnią stopę zwrotu w otwierającym rok kwartale istotnie wpływa wynik z 2000 roku, kiedy na zakończenie internetowej hossy notowania poszły w górę o 90 proc. Po wyłączeniu tego rezultatu (i I kw. 2002 r., kiedy branża zanotowała najgorszy wynik w historii) w dalszym ciągu przeciętny wynik w pierwszych trzech miesiącach roku jest korzystny i wynosi 10,8 proc.

Reklama
Reklama

W ostatnich trzech miesiącach roku spółki informatyczne wypadają z reguły tak samo, jak rynek, natomiast pierwszy kwartał to jedyny okres, w którym w przeszłości od rynku były lepsze. Wyjaśnieniem dla takiego zachowania kursów jest rozkład przychodów i zysków w poszczególnych kwartałach. W końcówce roku firmy informatyczne wypracowują połowę zysku netto i notują ponad 1/3 przychodów. Wyniki za ostatnie trzy miesiące publikowane są z reguły na przełomie lutego i marca, stąd korzystne zachowanie kursów na początku roku.

Biorąc pod uwagę tendencje sezonowe, korzystne zachowanie branży informatycznej w III kwartale można interpretować jako zapowiedź lepszych czasów dla tego sektora.

Wyniki finansowe

nie przeszkadzają

Oczywiście, tendencje sezonowe są tylko jednym z elementów giełdowej układanki. Decydujący wpływ na to, w którym kierunku podążają notowania, mają jednak wyniki finansowe. Te nie powinny stanowić przeszkody w realizacji pozytywnego scenariusza na przełomie 2006 i 2007 roku. Po pięciu kwartałach wzrostu, ostatnie raporty przyniosły obniżenie zysku netto (liczo- nego za cztery kolejne kwartały) o 7 proc. z rekordowych 260 mln zł, w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami br. Zysk operacyjny praktycznie nie zmienił się. Tylko przychody ze sprzedaży regularnie biją rekordy.

Największą regularnością w poprawie wyników może pochwalić się Asseco Poland - zysk netto rośnie od sześciu kolejnych kwartałów. Spółka ma najwyższe w historii przychody, zysk operacyjny oraz zysk netto. Podobnym osiągnięciem może się pochwalić niedawny debiutant - PC Guard, z tym że roczne przychody firmy zamykają się kwotą 4 mln zł, w przypadku Assecco wynoszą niemal 300 mln zł. Od czterech kwartałów poprawiają się rezultaty MacroSoftu, i również są najlepsze w historii. Bijący do niedawna regularnie rekordy Comarch, tym razem zanotował minimalny regres w przychodach i wyniku netto. Na poziomie operacyjnym zysk po raz pierwszy w historii przekroczył 40 mln zł. Najwyższe w historii przychody i zysk operacyjny zanotował takżeTo już jednak przeszłość - jakie są oczekiwania analityków odnośnie do zakończenia roku? Wynika z nich, że wszystkie 9 spółek, które otrzymują rekomendacje, powinny w końcówce roku zwiększyć zyski, w porównaniu z rezultatami za cztery kolejne kwartały zanotowanymi na koniec czerwca 2006 roku. Warto też zwrócić uwagę, że od początku 2005 roku zyski w branży informatycznej rosły z reguły szybciej niż kursy. Wyjątkiem od tej reguły były pierwsze trzy miesiące 2006 roku. Trudno zatem stwierdzić, w odróżnieniu od innych branż, żeby akcje informatyczne były przewartościowane.

Reklama
Reklama

Analiza techniczna

ostrzega

Do pozytywnego dla sektora informatycznego scenariusza nie pasuje jednak wykres indeksu branżowego, który wciąż odrabia straty po majowym załamaniu. Zwyżka ma dużo mniejszą dynamikę niż na początku roku. Towarzyszą jej też niskie obroty. To sprawia, że pokonanie majowego szczytu, do którego brakuje niecałe 10 proc., staje pod znakiem zapytania. Tempo zwyżki wyznacza widoczna na wykresie linia trendu poprowadzona przez dołki z czerwca i sierpnia. Jej przebicie będzie pierwszym sygnałem pogorszenia sytuacji firm informatycznych.

Z majowym wierzchołkiem na razie bezskutecznie zmaga się wyliczany przez GPW indeks WIG Informatyka, na którego wartość największy wpływ mają cztery spółki (Prokom, Comarch, Softbank i ComputerLand). Warto zwrócić uwagę na różnicę w rocznych stopach zwrotu dla indeksu WIG Informatyka i WIG. Jeszcze przed rokiem wynosiła ona niemal -50 pkt proc. i była największa w historii. Ale od tamtej pory stopniowo się zmniejsza i pod koniec września wzrosła do zera. W przeszłości przekroczenie tej granicy oznaczało wzrost przynajmniej do 20 pkt proc. na korzyść sektora informatycznego. Gdyby zależność ta miała zostać utrzymana, to pod koniec roku wśród wyróżniających się firm powinny się znaleźć duże spółki informatyczne. Biorąc pod uwagę, że inwestowanie w spółki surowce wychodzi z mody, a z kolei wyceny banków są wysokie, scenariusz ten wydaje się dość prawdopodobny.

Prokom - od trzech lat

słabszy niż indeks WIG20

Reklama
Reklama

Tezie o dobrej końcówce roku w wykonaniu dużych spółek

informatycznych przeczy zachowanie kursu największego w branży Prokomu. Tylko w 2003 roku zwyżka notowań

Prokomu nadążała za tempem wzrostu innych dużych firm. W pierwszym roku hossy WIG20 zyskał 34 proc, informatyczny lider - 37 proc. W dwóch kolejnych latach notowania Prokomu poszły w dół (cały rynek mocno urósł), podobnie jest w tym roku. Na razie nic nie zapowiada zmiany tej sytuacji, a nawet prawdopodobne jest jej pogorszenie. Próby przełamania trendu spadkowego, w którym akcje znajdują się od początku roku, zakończyły się niepowodzeniem. Wykres kursu znalazł się już na wsparciu, wyznaczanym przed dołki z czerwca i sierpnia. Jego przebicie (niski wolumen sugeruje, że presja podaży

nie jest zbyt silna) będzie sygnałem sprzedaży, sugerującym

zaostrzenie przeceny pod koniec roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama