Konsolidacja branży, przewidziana w rządowym programie dla elektroenergetyki, nastąpi jeszcze w tym roku. Możliwe że cztery pionowo zintegrowane grupy powstaną już na przełomie listopada i grudnia. Nadzorowane przez resort gospodarki prace nad realizacją programu dla elektroenergetyki zostały wyraźnie przyspieszone. Wiadomo już, że powstaną cztery koncerny: dominująca na rynku Polska Grupa Energetyczna oraz trzy mniejsze, nazwane roboczo Grupą Południe, Centrum i Północ. Wszystkie będą konsolidowane w bardzo podobny sposób. Przyjmą formę holdingów. Każdy z nich będzie miał swoją spółkę dominującą.
Gigant trochę inaczej
Sytuacja Polskiej Grupy Energetycznej jest trochę inna niż pozostałych grup. Koncern ten ma zjednoczyć się pod skrzydłami Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Majątek PSE stanowi zabezpieczenie kontraktów długoterminowych. Do PSE wniesione aportem zostaną: holding BOT, ZE Dolna Odra i spółki tzw. grup dystrybucyjnych Ł2 (spółka dystrybucyjna ŁZE i Łódź Teren), L5 (pięć spółek energetycznych ze wschodniej Polski) i Rzeszowski Zakład Energetyczny. Kiedy nastąpi połączenie? Z tego, co udało się dowiedzieć "Parkietowi", jeszcze około miesiąca poczekamy na szczegółową wycenę wnoszonych spółek. Wiadomo, że od złożenia do sądu rejestrowego dokumentów o zawiązaniu spółki akcyjnej do jej zarejestrowania nie czeka się dłużej niż dwa tygodnie. Do ostatecznego usankcjonowana konsolidacji wystarczy jeden podpis ministra skarbu.
Północ, południe...
Trzy pozostałe koncerny powstaną przez powołanie nowych spółek parasolowych (celowych spółek akcyjnych). Ich akcjonariuszami będą Skarb Państwa i spółki energetyczne z jego 100-procentowym udziałem. Przykładowo, w grupie południowej udziały obejmą dystrybutorzy - Enion i Energia-Pro oraz elektrownia Stalowa Wola. Majątek Południowego Koncernu Energetycznego zostanie później wniesiony aportem. Oznacza to, że mimo wcześniejszych deklaracji PKE nie będzie przewodził w swojej grupie. Wszystkie spółki będą traktowane równorzędnie.