Gant przejmie Mostostal-Export-Dom, właściciela 60,9 proc. akcji giełdowego Budopolu. Papiery spółki to cały majątek MED-u, którego udziałowcami są: znana inwestorka Elżbieta Sjoeblom i Krzysztof Kosiorek.
Pośrednie przejęcie
Już w marcu zwracaliśmy na łamach "Parkietu" uwagę, że mariaż Ganta z wrocławską spółką jest niewykluczony. W fotelu prezesa Budopolu zasiadł wtedy Henryk Feliks, jednocześnie członek zarządu Ganta. - Nie chcę niczego komentować. Świadomie nie uczestniczę w pracach zarządu Ganta dotyczących tej sprawy, żeby nie doszło do konfliktu interesów - mówi H. Feliks.
Gant przejmie 4,5 tys. (100 proc.) udziałów w MED, emitując w zamian przynajmniej 1,5 mln własnych walorów. Ostateczna liczba akcji, która trafi do udziałowców MED-u, zależy od tego, ile pieniędzy znajduje się na kontach przejmowanej firmy oraz od tego, czy MED zamierza zrealizować prawa poboru w ramach nowej emisji Budopolu. Jeszcze w tym roku wrocławska firma chce podwoić kapitał zakładowy, emitując 13 milionów akcji z prawem poboru po cenie równej wartości nominalnej (1 zł).
Dlaczego Gantowi zależy na Budopolu? - Mamy ambitny plan rozwoju projektów deweloperskich. W przyszłym roku rozpoczniemy inwestycje we Wrocławiu, Katowicach czy Gdańsku - twierdzi Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta. - Branża budowlana odczuwa już odpływ pracowników za granicę. Firmy wykonawcze podnoszą ceny, dlatego przydałaby się taka spółka w naszej grupie kapitałowej. Budopol ma doświadczoną kadrę i odznacza siź dobrą znajomością rynku - dodaje. Jeszcze niedawno Budopolowi groziło bankructwo. Spółka ma problemy z finansowaniem robót - nie może liczyć na kredyty bankowe. Nowa emisja akcji jest szansą spółki na utrzymanie pozycji na rynku.