Wciąż nie wiadomo, kiedy odbędzie się nadzwyczajne zgromadzenie akcjonariuszy PZU. Wczorajsze obrady zarządów PZU i PZU Źycie trwały od południa. Szefowie firmy majątkowej nie poruszali sprawy zwołania walnego zgromadzenia. Ostateczna decyzja zostanie podjźta jutro, zatem datę zgromadzenia poznamy prawdopodobnie w najbliższy czwartek.
Z wnioskiem o zwołanie obrad wystąpił w zeszłym tygodniu Skarb Państwa (55 proc. akcji PZU). Większościowy akcjonariusz chce, by podczas zgromadzenia przedstawiona została informacja o przekazywaniu Eureko (ok. 33 proc. akcji spółki) szczegółowych raportów o sytuacji finansowej Grupy PZU. W 2004 r. zarząd PZU przyjął uchwałę, dzięki której Eureko otrzymywało dane na temat PZU, których nie dostawał żaden inny akcjonariusz. Decyzję o sporządzaniu raportów dla Eureko ówczesny zarząd podjął jednogłośnie. Jaromir Netzel, obecny prezes PZU, zawiesił niedawno tę uchwałę. Podczas zgromadzenia ma być też przedstawiona informacja o przygotowaniach PZU do oferty publicznej.
Skarb Państwa chce uchylić uchwały walnego zgromadzenia z 12 lipca, przyznające wszystkim członkom zarządu PZU skwitowanie za zeszłoroczną działalność. Powodem takiej decyzji jest właśnie przekazywanie Eureko danych finansowych. W opinii resortu skarbu, takie działanie jest "sprzeniewierzeniem się członków zarządu wobec obowiązku najlepszego prowadzenia spraw spółki". Absolutoria straci prawdopodobnie cały zarząd PZU, czyli były prezes Cezary Stypułkowski, wiceprezes Piotr Kowalczewski oraz trzech byłych członków zarządu - Ryszard Bociong, Mirosław Szturmowicz i Witold Walkowiak.