Hossa na rynku narodowych funduszy inwestycyjnych może budzić pewien niepokój. Oto w ciągu ostatnich 20 sesji indeks tego sektora poszedł w górę prawie o 40 proc. W przeszłości tak wysoka 20-dniowa stopa zwrotu zdarzała się bardzo rzadko. Granica 20 proc., od kiedy w 2003 roku na GPW rozpoczęła się hossa, przekroczona została tylko dwa razy: najpierw pod koniec lutego 2004 roku, później w kwietniu 2006 roku. W obydwu tych wypadkach niedługo później doświadczaliśmy pogorszenia koniunktury na całym rynku. Fundusze pełniły zatem specyficzną rolę spółek "śmieciowych", których zwyżka oznacza ostatnią fazę hossy. Z bliźniaczą sytuacją mieliśmy do czynienia także w 2000 roku, kiedy pękała bańka internetowa. Wysoką 20-dniową stopę zwrotu z indeksu NFI wyliczanego przez Parkiet mieliśmy najpierw w grudniu 1999 roku i później w marcu 2000 roku, już po zbudowaniu szczytu na wykresie WIG20.

Zwyżkę notowań funduszy można zresztą w pewnym stopniu porównać do internetowej hossy. Wtedy podstawę rosnących wycen były zapowiedzi inwestycji w zaawansowane technologie. Teraz sytuacja jest właściwie jeszcze bardziej oderwana od ekonomicznych realiów - owszem, jest zapowiedź, ale likwidacji kilku funduszy. W tej sytuacji wycena rynkowa powinna być zbliżona do wartości aktywów, szczególnie jeśli ich znaczną część stanowi gotówka. Tymczasem wskaźniki C/WK są na rynku funduszy coraz wyższe. Dodając do tego najwyższy w historii wolumen, który wczoraj po raz pierwszy w historii przekroczył 10 mln akcji, zastanawiać się można, czy już w tej chwili spekulacyjny balon nie został napompowany zbyt mocno.

WIG20 wciąż balansuje na wsparciu, które wyznacza dolne ograniczenie przeszło 2-miesięcznego trendu bocznego. Wczoraj bykom udało się przetrwać, mimo spadku cen ropy do najniższego od siedmiu miesięcy poziomu. Dzisiaj przyjdzie się zmierzyć z indeksem ISM, obrazującym koniunkturę w amerykańskich usługach. Rozczarowujący odczyt wskaźnika ISM dla przemysłu przeszkodził w poniedziałek giełdom europejskim we wspinaczce na majowy szczyt i wywołał korektę na rynku amerykańskim.