Reklama

Mali inwestorzy zostali postraszeni podatkiem

Publikacja: 05.10.2006 07:50

373 osoby fizyczne - mniejszościowych akcjonariuszy Fortis Banku Polska - dostały od spółki listy z informacją o konieczności zapłacenia podatku od zysków kapitałowych w związku z dokonaną niedawno w FBP zmianą struktury funduszy własnych. O sprawie powiadomił nas czytelnik. Źalił się, że dostał od Fortis Banku list, w którym poinformowano go, że na zapłatę ma czas do 1 października i otrzymał numer rachunku, na który należało przelać pieniądze.

W czerwcu walne zgromadzenie zdecydowało o zwiększeniu kapitału zakładowego banku dzięki przeniesieniu pieniędzy z innych kategorii funduszy własnych. Pozornie to zabieg czysto księgowy. Ale zgodnie z przepisami równowartość kwot przekazanych na podwyższenie kapitału zakładowego z innych kapitałów osoby prawnej stanowi dochód z tytułu udziału w zyskach osoby prawnej. A od takiego dochodu trzeba zapłacić 19-proc. podatek. W przypadku Fortis Banku posiadacz każdej akcji powinien zapłacić 5,32 zł (kurs waha się ostatnio wokół 110 zł).

Dla akcjonariuszy - osób fizycznych - operacja przeprowadzona przez Fortis to oczywista strata. Trochę inaczej sprawa wygląda z punktu widzenia osób prawnych, które są posiadaczami akcji. Oni również powinni zapłacić 19 proc. fiskusowi, ale mogą potrącić tę kwotę z podatku deklarowanego w rozliczeniu rocznym. Problem dotyczy ośmiu takich podmiotów.

O konieczności zapłacenia podatku Fortis Bank nie informował ani przed czerwcowym walnym, ani później - aż do momentu zarejestrowania zmian w kapitale w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wówczas bank dostał informację o akcjonariuszach z biur maklerskich i wysłał do udziałowców pismo z prośbą o przelew.

Co o sprawie ma do powiedzenia zarząd Fortisu? - Kierownictwo banku zdaje sobie sprawę, że podwyższenie kapitału i jego skutki podatkowe dla wielu akcjonariuszy mogą być zaskoczeniem - przekazał nam Waldemar Leszczyński, rzecznik banku. Dla osób, które nie zdecydowały się zapłacić podatku, dorzucił też dobrą wiadomość. - Bank jest zdecydowany zapłacić należny podatek także wtedy, gdy z różnych przyczyn podatku tego od akcjonariuszy pobrać się nie uda - zadeklarował. Przez fiskusa to zostanie potraktowane jako darowizna i będzie się wiązało z koniecznością zapłacenia podatku - od kwoty "otrzymanej" od FBP.

Reklama
Reklama

Jak wiele osób zapłaciło podatek zgodnie z informacją otrzymaną od banku, nie udało się nam dowiedzieć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama