Według stanu na koniec sierpnia br., od początku roku udało się skomercjalizować siedem firm państwowych. Takie dane przedstawiło ministerstwo skarbu. Okazuje się, że niewiele różnią się one od statystyk z końca maja tego roku. Od maja do końca sierpnia udało się zakończyć komercjalizację zaledwie jednej firmy. To gliwicki Metalchem, którego organem założycielskim był wojewoda śląski.

Od początku tego roku resort skarbu sprywatyzował 35 firm. Tylko w sierpniu udało się zakończyć przekształcenie w pięciu spółkach, m.in. bolesławickiej Ekoceramice. Ciekawsze dane dotyczą prywatyzacji rozpoczętych w tym roku. Otóż od stycznia sprzedano akcje tylko trzech jednoosobowych spółek SP.

Do końca tego roku ministerstwo skarbu chce sprywatyzować ponad 40 spółek. Dziesięć z nich uczestniczy w programie NFI. Ponadto we wrześniu i październiku resort zaprosił (lub zaprosi) inwestorów do kupna kolejnych sześciu spółek. Jednak szanse na to, by te prywatyzacje zakończyły się w tym roku, są niewielkie.

W najbliższych kilku miesiącach przekształcenia firm państwowych będą musiały ruszyć z miejsca. Wszystko za sprawą nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, która weszła w życie w lipcu tego roku. To ona przewiduje masową komercjalizację firm państwowych. Jak zapowiada ministerstwo skarbu, do końca przyszłego roku mają w praktyce przestać istnieć przedsiębiorstwa państwowe. Takich firm jest ok. 300. Na pierwszy ogień pójdą firmy, których organem założycielskim jest minister skarbu. Jest ich kilkanaście. Mają zostać skomercjalizowane do końca czerwca przyszłego roku. Dla reszty firm państwowych organami założycielskimi są albo wojewodowie, albo inne ministerstwa.