Reklama

Ceny prądu wolno w górę

Z analiz przeprowadzonych na zlecenie rządu wynika, że w najbliższych latach ceny prądu dla gospodarstw domowych będą rosnąć w tempie około 3 proc. rocznie

Publikacja: 11.10.2006 08:26

Parkietowi" udało siź dotrzeć do symulacji cen energii elektrycznej, z których korzysta resort gospodarki. Dane te posłużą do wyceny majątku skonsolidowanych firm. Okazuje się, że w wyniku rozwiązania kontraktów długoterminowych (KDT) ceny prądu nie powinny "szaleć". Jeśli sprawdzą się przewidywania rządu, rachunki płacone przez gospodarstwa domowe będą rosły o około 3 proc. rocznie.

Co się stanie z cenami

Analiza została przeprowadzona przede wszystkim po to, żeby jednoznacznie odpowiedzieć, jak rozwiązanie KDT-ów wpłynie na rynek energii elektrycznej. Okazuje się, że spowoduje ono skokowy wzrost stawek, po których elektrownie zaczną sprzedawać energię. Będzie to widoczne zwłaszcza w 2008 roku, kiedy wytwórcy mogą podyktować ceny o około 25 proc. wyższe niż obecnie. Jednak w tym samym czasie do około 3-4 zł spadnie opłata przesyłowa, która jest wliczana w każdą megawatogodzinę. Teraz wynosi ona ponad 31 zł. Zdaniem ekspertów, zmiana ta korzystnie wpłynie na sytuację elektrowni oraz na cenę prądu dla odbiorców końcowych. Niestety, nie wiemy jeszcze, jaki będzie skutek dla wyceny skonsolidowanych przedsiębiorstw, mających powstać w tym roku.

Rynek zahamuje wzrost

Rozwiązanie KDT-ów spowoduje uwolnienie rynku. W połowie 2007 roku ma też nastąpić rozdzielenie działalności dystrybucyjnej od obrotu energią elektryczną. Wszystko to powinno przyczynić się do zwiększenia konkurencji między spółkami sprzedającymi prąd i stopniowego zmniejszania marż, zwłaszcza tych, które obserwują najmniejsi odbiorcy. W symulacjach przeprowadzonych na zlecenie rządu przyjęto spadek narzutów stosowanych przez spółki sprzedaży o ok. jednego procenta rocznie do 2013 r.

Reklama
Reklama

Szacunki przeprowadzone na zlecenie MG obejmują dziesięć różnych scenariuszy, według których mogą rozwijać się ceny. Ten, który zakłada najbardziej prawdopodobne stopy wzrostu PKB, zapotrzebowania na prąd i kosztów wytwarzania, przewiduje, że ceny dla gospodarstw domowych będą rosły w tempie ok. 2,4 proc. rocznie. Jednak przedstawiciele branży energetycznej sceptycznie odnoszą się do tej prognozy. Ich zdaniem, stawki powinny rosnąć szybciej, aby przedsiębiorstwa mogły sprostać niezbędnym inwestycjom.

Drogie moce

Według rządu, do 2020 roku trzeba będzie wyłączyć prawie 9 GW mocy wytwórczych, a ok. 5,4 gruntownie wyremontować. To dosyć optymistyczne przewidywania, bo np. według analiz, którymi posługuje się ING Bank, w tym samym okresie trzeba będzie wybudować bloki o mocy sięgającej od 14 do ponad 20 GW. (Teraz Polska dysponuje nieco ponad 35 GW). Ile będzie to kosztować? - Trzeba zweryfikować powszechne przekonanie o koszcie odtworzenia 1MW mocy na poziomie 1 mln euro. O ile mi wiadomo, RWE płaci dziś blisko 1,5 mln euro za megawat nowych mocy - wyjaśnia Kazimierz Rajczyk z ING.

Komentarz

Kazimierz Rajczyk

Dyrektor ds.

Reklama
Reklama

obsługi sektora energetycznego, ING Bank

Polski prąd tańszy niż w UE

Przy założeniu wzrostu cen energii w Polsce na poziomie 3 proc. rocznie, nierealne będzie odbudowanie mocy wytwórczych. Nawet przy przesunięciu części marży z przesyłu na wytwórców energii. Może to wpłynąć na obniżenie wyceny spółek energetycznych i powściągliwość instytucji finansowych przy ocenie projektów inwestycyjnych. Byłoby to poważnym zagrożeniem dla całego sektora, który potrzebuje ogromnych nakładów. Poza tym ceny energii elektrycznej w Polsce nadal pozostają na poziomie blisko 30 proc. niższym od średniej europejskiej.

Janusz Steinhoff

Były minister gospodarki (w rządzie Jerzego Buzka)

Trzeba pieniźdzy na inwestycje

Reklama
Reklama

Te szacunki mogą się sprawdzić. Obawiam się jednak, że istnieje niebezpieczeństwo jeszcze szybszego wzrostu cen energii elektrycznej. Jest to spowodowane głównie inwestycjami, które w ciągu najbliższych 15 lat powinny wynieść około 20 mld zł. 60 proc. bloków wytwórczych, którymi dysponujemy, ma ponad 30 lat. Dodatkowo Polska musi spełnić unijne normy emisji dwutlenku siarki i tlenków azotu. Mam nadzieję, że po konsolidacji rząd będzie starał się doprowadzić do jak najszybszej prywatyzacji. Bez tego nawet

największe podmioty nie podołają inwestycjom.

Szok

nam nie grozi

Według analiz przeprowadzonych na zlecenie resortu gospodarki, ceny, które mogą podyktować wytwórcy prądu, znacznie wzrosną po rozwiązaniu kontraktów długoterminowych w elektroener-

Reklama
Reklama

getyce. Jednak w tym samym czasie nastąpi spa-

dek opłaty przesyłowej. Skutek - gospodarstwa domowe nie odczują

boleśnie wzrostu rachunków za prąd.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama