W ciągu miesiąca Gadu-Gadu, prowadzące najpopularniejszy polski komunikator internetowy, powinno złożyć prospekt emisyjny do Komisji Nadzoru Finansowego. - Od ubiegłego tygodnia jesteśmy spółką akcyjną. Wspólnie z Domem Maklerskim IDM pracujemy nad prospektem emisyjnym, który w niedługim czasie zostanie złożony do KNF - powiedział Piotr Pokrzywa, członek zarządu spółki. Odmówił ujawnienia szczegółów oferty publicznej. Z wcześniejszych informacji wynika, że jej wartość może sięgnąć nawet 100 mln zł. Prawdopodobnie część papierów zechcą zbyć dotychczasowi udziałowcy. Są nimi: fundusz Warsaw Equity Holding (80 proc. kapitału) i Łukasz Foltyn (20 proc.). Debiut planowany jest na przełom 2006 i 2007 r.
Przedstawiciele Gadu-Gadu nie chcieli ujawnić wyników finansowych spółki za I półrocze br. W 2005 roku obroty komunikatora wyniosły 8 mln zł (wzrost o 50 proc. w porównaniu z 2004 r.), a zysk netto 3,3 mln zł (skok o 60 proc.). - Tempo rozwoju jest zbliżone do zeszłorocznego - zapewnił P. Pokrzywa.
W 2007 roku dynamika może być wyższa, bo Gadu-Gadu wyda pieniądze na rozwój produktów i przejęcia podmiotów dysponujących komplementarnymi rozwiązaniami. - Koncentrujemy się na inwestycjach w sektor komunikacyjno-medialny i nie zamierzamy wychodzić poza te ramy - oświadczył P. Pokrzywa.
Komunikator w ciągu kilku tygodni powinien zakończyć prace nad własną technologią, umożliwiającą prowadzenie rozmów audio-wideo. W przeszłości świadczył już tego typu usługę, ale dostawca licencji - kanadyjska spółka Eyeball - zerwał współpracę, twierdząc, że polska spółka nierzetelnie wywiązywała się ze zobowiązań finansowych. - Na bieżąco regulowaliśmy wszystkie opłaty - zapewnił P. Pokrzywa.