Wczorajszy dzień przyniósł nieznaczny wzrost rentowności polskich obligacji.

Rynek długu otworzył się przy poziomach 4,82 proc. dla obligacji dwuletniej OK0808, 5,28 proc. dla pięcioletniej PS0511 i 5,43 proc. dla starej dziesięciolatki DS1015. Do wczesnego popołudnia obligacje trzymały się stosunkowo mocno. Również przetarg nowej dziesięciolatki DS1017 można uznać za umiarkowanie udany. Sprzedano całą ofertę 2 mld złotych plus 400 mln złotych na przetargu uzupełniającym ze średnią rentownością 5,483 proc. Jednak w drugiej części dnia rentowność wzrosła i pod koniec dnia wynosiła odpowiednio 4,83 proc. dla OK0808, 5,32 proc. dla PS0511 i 5,46 proc. dla DS1015.

Zagraniczni inwestorzy ciągle są pozytywnie nastawieni do polskiego długu. Sytuacja w polityce raczej nie powinna zaszkodzić fundamentom, a złoty jest mocny. Z drugiej strony, krajowi inwestorzy obawiają się dalszego ciągu zamieszania w polityce. Również z pewną obawą spoglądają na dane inflacyjne, które zostaną opublikowane w piątek. Bank centralny ostrzega, że ryzyko inflacji jest silniejsze niż 2 miesiące temu.