Reklama

Rosyjskie oferty coraz mniej atrakcyjne

Zainteresowanie akcjami rosyjskich spółek stopniowo słabnie. Rosjanie oczekują zbyt wiele. Inwestorzy czekają na chińskie aktywa

Publikacja: 13.10.2006 08:24

Po wartej ponad 10 mld dolarów pierwotnej ofercie publicznej Rosnieftu, popyt na papiery rosyjskich spółek na zagranicznych rynkach wyraźnie spada. Kolejne firmy odkładają swoje giełdowe debiuty na londyńskim parkiecie na przyszły rok. Analitycy tłumaczą taki stan rzeczy słabnącą koniunkturą rynku akcji i zbyt wysokimi oczekiwaniami rosyjskich spółek. Nie pomagają także spadające ceny surowców. Według dziennika "Kommiersant", czasy, kiedy rosyjski rynek ofert pierwotnych się rozwijał i każda sprzedaż akcji była okazją, powoli przechodzą do historii.

Spółki chcą za dużo

W środę spółka UralKalij odwołała sprzedaż akcji na londyńskiej giełdzie. Największy w Rosji producent nawozów sztucznych wycofał ofertę po zamknięciu zapisów. Decyzję władze spółki uzasadniły brakiem satysfakcjonujących ofert. Firma wyceniła papiery zbyt optymistycznie. Podczas gdy na moskiewskiej giełdzie RTS akcje spółki notowane były po ok. 1,8 USD, organizatorzy oferty oczekiwali nawet 2,45 USD.

- Rosyjskie firmy nie zawsze mają realne oczekiwania co do wartości akcji - komentuje Mark Markin, analityk ds. rynków wschodzących z londyńskiego oddziału ING Ban-ku. - Nie zawsze są gotowe przyjąć ceny zaoferowane przez rynek.

Informacja o odwołaniu oferty przez UralKalij spowodowała w czwartek ostry spadek kursu akcji. W ciągu jednej sesji wartość spółki stopniała o blisko pół miliarda, do 3,8 mld USD.

Reklama
Reklama

Rok dobrych ofert

Dzięki ofercie Rosnieftu wartej ponad 10 mld USD rosyjskie spółki przyciągnęły i tak rekordową ilość kapitału. 15 mld USD to mniej niż prognozowane 20 mld USD, ale i tak trzy razy więcej niż w 2005 r. Według analityków, przyszły rok ma być nieco mniej imponujący. Oczekiwanych jest 40-50 ofert o łącznej wartości około 13 mld USD. Prognozy są optymistyczne. Wszystko jednak będzie zależeć od koniunktury i cen surowców.

Według ekspertów, obecnie na rynku dominują inwestorzy spekulacyjni, liczący na szybki wzrost i odsprzedaż papierów. - W przypadku wysokich cen walorów nie ma mowy o zadowalającej premii - skomentował Jurij Syriow z grupy inwestycyjnej Aton. - Po prostu nie da siź zarobić - dodaje Sergiej Daniljuk z AK BARS Finance. - Obecnie na rynku liczą siź tylko "grube ryby": sektor paliwowy, surowcowy i banki - podsumowuje. Oferty innych firm czźsto zawodziły inwestorów. Tak było z kwitami depozytowymi grupy spożywczej Czerkizowo i operatora komórkowego KomStar-OTS - po obiecujących wynikach oferty akcje spółek spadły o blisko 15 proc.

Inwestorzy czekają na ICBC

Wysokie wymagania emitentów zniechęcają inwestorów Analitycy zgodnie zauważają jednak, że inwestorzy oczekują na lepszą ofertę. Na koniec października zapowiedziana została warta około 20 mld USD oferta publiczna banku Industrial & Commercial Bank of China. Zapisy na sprzedaż akcji już przekroczyły 100 mld USD. Oferta może być największą w historii rynków kapitałowych.

Oferty przełożone na 2007 rok

Reklama
Reklama

UralKalij nie był pierwszą spółką, która odłożyła pierwotną ofertę publiczną na później. W oczekiwaniu na lepszą płynność rynków kapitałowych swoje

plany zmieniły także

Wniesztorgbank, operator sieci komórkowej

ZAO SMARTS, oraz

metalurgiczne giganty

- TMK i MMK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama