W ostatnich dniach trudno znaleźć jakieś wskazówki co do kierunku notowań złotego, patrząc na kursy innych walut naszego regionu. Z jednej strony, wyraźnie umacnia się węgierski forint, który względem dolara jest blisko sierpniowego maksimum. Ostatni kryzys polityczny w Budapeszcie tylko na chwilę zaszkodził zatem tamtejszej walucie. Z drugiej - kurs czeskiej korony względem dolara podąża w zupełnie odwrotnym kierunku (osłabia się), i to w równie szybkim tempie. Wczoraj znalazł się na poziomie najniższym od połowy lipca. Trudno zatem stwierdzić jakie nastroje utrzymują się w naszym regionie i czy wraca on do łask inwestorów.
Z kolei kurs USD/PLN znajduje się w trendzie bocznym, a zmienność na ostatnich sesjach jest wręcz symboliczna. Sytuacja ta nie dziwi z uwagi na wyczekiwanie inwestorów na rozstrzygnięcia w sprawie losów koalicji rządowej i Sejmu. Na razie decyzje zostały odsunięte na później, co nie zapowiada szybkiego przełomu dla złotego. Po okresie niskiej zmienności można będzie oczekiwać pokaźnego ruchu notowań.