"Pozostałe jednostki rafinerii pracują na minimalnych obrotach. W czasie wypadku nikt nie został ranny. W spółce powołana komisję śledczą, która obecnie bada przyczyny wypadku" - czytamy dalej.
Według serwisu Baltic Business News, pożar spowoduje wielomilionowe straty dla rafinerii i dla Litwy.
"Według zarządu, pożar wpłynie przede wszystkim na produkcję LPG. Jednakże mogą też wystąpić utrudnienia w produkcji benzyny i oleju napędowego. Firma ocenia, ze naprawa szkód może potrwać do dwóch lat" - podała BBN.
Serwis podał też, że premier Litwy Gediminas Kirkilas otrzymał potwierdzenie z PKN Orlen co do chęci sfinalizowania akwizycji Możejek, pomimo szkód wywołanych pożarem. Według premiera, rafineria będzie mogła pracować wykorzystując połowę zdolności produkcyjnych.
Na mocy podpisanej w maju umowy, PKN Orlen kupi od Jukosu 53,7% akcji Możejek za ok. 1,492 mld USD. Ponadto PKN kupi 30,66% akcji od rządu litewskiego za 852 mln USD i otrzyma 3-letnią opcję odkupienia dalszych 10% w rafinerii za ok. 278 mln USD.