Kompap, zaopatrujący sieci handlowe i instytucje finansowe m.in. w papier i druki, planuje zrezygnować z produkcji papierowych rolek do kas i bankomatów. Spółka, kontrolowana przez Ryszarda Krauzego - strategicznego inwestora Prokomu, zamierza zająć się przede wszystkim drukiem książek, etykiet i nadrukiem opakowań.
- Mamy już park maszynowy do świadczenia usług poligraficznych. Drukujemy instrukcje obsługi urządzeń i etykiety m.in. dla Philipsa. W przyszłości będziemy inwestować, by zwiększać moce produkcyjne. Szczegółowe decyzje w tej sprawie zapadną do końca roku - informuje Wiesław Judycki, prezes Kompapu. Nie ujawnia, ile będą kosztować nowe maszyny drukarskie.
Łódzka firma znacząco zmniejszyła już produkcję papierowych rolek. Jeszcze w I półroczu 2005 r. firma sprzedała ich 1,2 mln, podczas gdy w I półroczu tego roku tylko 200 tys. - Koszt wejścia na ten rynek jest niewielki. Mamy dużą konkurencję, spadają marże, więc rezygnujemy z produkcji rolek - tłumaczy prezes.
Kompap od połowy 2004 r. przeprowadza restrukturyzację. Skoncentrował produkcję w jednym zakładzie w Kwidzynie oraz zmienił system sprzedaży likwidując odziały. - Wciąż mamy zbyt duży majątek w stosunku do naszej sprzedaży - informuje W. Judycki. Zarząd Kompapu już od ponad dwóch lat próbuje sprzedać nieruchomości w Szczecinie i Bytomiu. Ich obsługa kosztuje spółkę kilkadziesiąt tysięcy złotych kwartalnie. - Nasze hale o wielkości dwóch tysięcy metrów kwadratowych otoczone są osiedlami mieszkaniowymi. Mamy więc dwie możliwości albo je rozebrać i sprzedać grunt lub czekać na kupca. Wartość księgowa zabudowań to kilka milionów złotych - tłumaczy prezes Kompapu. Firma rozważa również realizację na swoich terenach projektów deweloperskich.
W. Judycki twierdzi, że sprzedaż spółki w trzecim kwartale tego roku była zdecydowanie lepsza niż w drugim. Nie ujawnia, czy dzięki temu firma wypracuje zysk netto. W drugim kwartale tego roku obroty Kompapu wyniosły 2,5 mln zł, a strata netto - 0,4 mln zł.