Potwierdziły się nasze informacje, że państwowe TF Silesia rozwiąże porozumienie w sprawie sprzedaży WRJ (walcownia nigdy nie rozpoczęła produkcji i wymaga doinwestowania). Jego stronami były Sinara, która miała kupić walcownię, oraz banki kredytujące reprezentowane przez ING BSK i Stalexport, poręczający kredyt.
Porozumienie do kosza
"Po prawie roku obowiązywania umowy nie udało się przeprowadzić żadnej z przewidzianych w niej transakcji. Przyszły inwestor nie zdołał też uruchomić produkcji w Walcowni Rur Jedność. Kontynuowanie porozumienia, jakkolwiek z formalnego punktu widzenia możliwe, nie gwarantowało ukończenia budowy zakładu, a tym samym uruchomienia produkcji i powstania nowych miejsc pracy"- czytamy w oświadczeniu TF Silesia. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że za zerwaniem umowy stał Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, odpowiedzialny za hutnictwo.
W piątek nie udało nam się uzyskać komentarza w sprawie zerwania umowy od Sinary. Marzena Bielecka, prezes Raiffeisen Investment, która reprezentuje inwestora, była nie uchwytna. A co o zaistniałej sytuacji sądzą banki wierzyciele: - Cały czas negocjujemy, co dalej zrobić - twierdzi Piotr Utrata, rzecznik prasowy ING BSK.
Przedstawiciele TF Silesia podkreślają, że w najbliższym czasie wzmocni się konkurencja na rynku rur bez szwu. Przypominają, że dodatkowe walcownie zostaną uruchomione m.in. w Rosji i na Białorusi. "Wzięliśmy więc odpowiedzialność za przyszłość WRJ i WRA. Zapewnienie tym podmiotom odpowiedniego poziomu rozwoju oraz pozycji konkurencyjnej stanie się podstawą pozyskania dla nich inwestora strategicznego" - czytamy w oświadczeniu zarządu TF Silesia.