Provident Polska startuje z nowym produktem kredytowym, skierowanym do wyższego segmentu klientów. W promowaniu go unika jednak posługiwania się nazwą firmy. Nowe pożyczki sprzedaje pod marką "Mandarynka". Na stronie internetowejz informacjami na temat produktu nazwę firmy udało nam się znaleźć w jednym miejscu - w regulaminie pożyczki. Skąd taka polityka? - Chcemy docierać do nowych klientów - wyjaśnia Tomasz Trabuć, rzecznik Provident Polska.
"Mandarynka" jest sprzedawana przez Provident w Warszawie i Trójmieście. Do niedawna spółka promowała tam inną markę - "Rapida". Według T. Trabucia, teraz jest ona wykorzystywana w Krakowie i Katowicach. W obu przypadkach maksymalna kwota pożyczki wynosi 15 tys. zł (przy pożyczkach udzielanych pod marką Provident limit wynosi 5 tys.).
W przypadku Providenta wchodzenie w nowe nisze rynkowe jest związane z obowiązywaniem od lutego tzw. przepisów antylichwiarskich. Zmusiły one spółkę do obniżenia cen dotychczasowych pożyczek. Konsekwencją była konieczność "odcięcia" od finansowania najbardziej ryzykownych klientów.