Ponad 135 mln zł w gotówce wypłaciły do tej pory otwarte fundusze emerytalne z kont zmarłych członków. Sześć lat temu było to tylko 1,6 mln zł.
Na rachunkach emerytalnych jest coraz więcej pieniędzy, więc rośnie także średnia kwota wypłaty. W OFE Bankowy w 2000 roku było to przeciętnie niecałe 300 zł. W tym roku ta suma urosła do blisko 2,8 tys. zł. Zdarzają się jednak wypłaty sięgające 20 tys. zł.
Zgodnie z ustawą o organizacji i funkcjonowaniu OFE pieniądze z rachunków zmarłych uczestników funduszy emerytalnych trafiają do współmałżonków lub spadkobierców. Przykładowo: jeśli istnieje wspólność majątkowa między klientem a jego współmałżonkiem połowa wypłaty przypadnie mężowi lub żonie, połowa zaś - spadkobiercom.
Ale członek funduszu emerytalnego może dokładnie określić, jak powinny być podzielone środki z rachunku w przypadku jego śmierci. W każdej chwili ma także prawo zmienić zdanie.
Wiele osób zdaje się jednak na przepisy prawa spadkowego. Zapytaliśmy OFE o liczbę członków, którzy wskazali osoby uprawnione do otrzymania pieniędzy z rachunku w razie ich śmierci. Okazuje się, że średnio połowa osób podejmuje taką decyzję (choć nie wszystkie OFE udzieliły odpowiedzi). W AIG TFI ta liczba sięga 70 proc. wszystkich uczestników funduszu. Formalnie, bez postanowienia sądowego, OFE nie mogą wypłacić nawet niewielkich kwot.