Reklama

Losy Optimusa w rękach Zbigniewa Jakubasa

Prezes Optimusa Piotr Lewandowski twierdzi, że bez zastrzyku gotówki spółka nie może się rozwijać. Tymczasem jeden z głównych udziałowców nie zamierza dopuścić do emisji akcji

Publikacja: 18.10.2006 09:23

Emisja akcji Optimusa mogłaby odbyć się w lutym przyszłego roku - zapowiedział prezes Piotr Lewandowski. Będzie to możliwe pod warunkiem, że zwołane na 3 listopada nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy zaakceptuje plany tej emisji. Jednak Zbigniew Jakubas, właściciel 14,2 proc. udziałów, twierdzi, że na pewno nie poprze wniosku zarządu. Przynajmniej dopóty, dopóki udziałowcem spółki będzie Michał Dębski - szef skierniewickiej Zatry, która składa dla Optimusa komputery (ma 30 proc. głosów).

Prezes Optimusa Piotr Lewandowski mówił wczoraj dziennikarzom, że przyszłość firmy zależy teraz od emisji, a to, czy do niej dojdzie - od dobrej woli jej udziałowców. Spółka chce zaoferować akcjonariuszom do 39 mln walorów, które będą mogli objąć po złotówce.

- O dobru spółki można było mówić 10 lipca, kiedy WZA miało przegłosować emisję za 18 mln zł. Wtedy można było spłacić kredyt - mówi Zbigniew Jakubas, który w wyniku czerwcowego podwyższenia kapitału w spółce przestał być głównym udziałowcem firmy.

Optimus ma kłopoty. Bank BPH domaga się od firmy zwrotu kilkunastu milionów złotych. Dalszą współpracę z Optimusem uzależnia od decyzji WZA (w przeciwnym razie może zażądać natychmiastowej spłaty długu, na co spółki obecnie nie stać). - Pozostała część środków z planowanej emisji zasili kapitał obrotowy spółki. Teraz, dysponując niewielkimi sumami, Optimus nie jest w stanie wynegocjować korzystnych cen komponentów, wykorzystywanych do produkcji komputerów - twierdzi prezes. Z powodu braku gotówki firma wycofuje siź też z dystrybucji sprzętu innych producentów.

Słaby trzeci kwartał

Reklama
Reklama

Zarząd podkreśla, że II kwartał 2006 r. był dla spółki udany (52 mln zł przychodów). Jednak wyniki finansowe w III kwartale raczej nie będą dobre. Prezes Lewandowski nie chce ich na razie komentować. - Faktycznie, III kwartał był dla nas dość niefortunny. Miało to związek z sytuacją spółki - mówi. Dodaje, że Optimus jest w stanie generować zysk, ale potrzebuje dofinansowania. Piotr Lewandowski zapewnia, że spółce udaje się utrzymywać stosunkowo wysokie marże. Potwierdza również, że chce dochodzić od poprzedniego zarządu (prezesa Michała Lorenca) oraz byłej rady nadzorczej odszkodowania za karę, którą spółka musi zapłacić (500 tys. zł) za ukrywanie informacji.

Nierozwiązana zagadka

We wtorek Komisja Nadzoru Finansowego uchyliła decyzję swojej poprzedniczki, Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, o wykluczeniu akcji Optimusa z obrotu giełdowego od 1 grudnia. Podobnie jak kara finansowa, miała to być sankcja za poważne naruszenie obowiązków informacyjnych. Spółka ukryła przed rynkiem fakt podwyższenia kapitału, w rezultacie którego największym akcjonariuszem został Michał Dębski. Przy podwyższeniu kapitału wykorzystano uchwałę rady nadzorczej.

Członkowie rady zapewniali, że nie podpisywali się pod dokumentem. Prokuratura ustaliła jednak, że podpisy były prawdziwe. - Mamy odpisy oświadczeń rady nadzorczej, którzy zapewniają, że ich podpisy były sfałszowane. Wygląda więc na to, że poświadczyli nieprawdę - kwituje dziś prezes Lewandowski. Z. Jakubas i była rada obstają przy swoim.

Komentarz

Łukasz Dajnowicz

Reklama
Reklama

urząd Komisji Nadzoru Finansowego

Nie było żadnego zażalenia

W przypadku Optimusa sprawdziła się dwuinstancyjność decyzji nadzoru. Obie decyzje (KPWiG i KNF) miały swój czas i były adekwatne do sytuacji. Kara KPWiG spełniła rolę edukacyjną - ponad 1,5-miesiźczne zawieszenie notowań akcji jest przestrogą dla ewentualnych naśladowców.

Wbrew podanym w raporcie

bieżącym Optimusa informacjom, urząd KNF nie otrzymał z sądu

rejonowego w Warszawie postanowienia o odrzuceniu apelacji przewodniczącego KPWiG

Reklama
Reklama

od decyzji o rejestracji podwyższenia kapitału zakładowego Optimusa. W związku z tym nie mogliśmy złożyć w tej sprawie zażalenia. Sprawę informacji przekazanej przez spółkę wyjaśniamy

z Optimusem.

Katarzyna Latek

"Parkiet"

Sprawa na pewno nie jest czysta

Reklama
Reklama

Zarząd giełdy w komunikacie napisał, że zdecydował o odwie-

szeniu notowań spółki w sytuacji

"braku fundamentalnej

niepewności co do dalszego losu spółki jako spółki giełdowej".

Być może w tej dziedzinie niepewności już nie ma. W całej sprawie nadal jest jednak wiele niewiadomych. Rynek nie doczekał się jeszcze odpowiedzi, dlaczego ukry-

Reklama
Reklama

wano informacje o podwyższeniu kapitału, kto podpisał uchwałę

i jak to możliwe, że o transakcji

nic nie wiedział największy akcjonariusz spółki. I nie wiadomo,

czy się dowie. Na razie wygląda na to, że kolejne organy nie mogą dopatrzyć się żadnych niepra-

widłowości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama