Sejm rozpoczął prace nad projektem ratyfikacji konwencji Rady Europy o praniu, ujawnianiu, zajmowaniu i konfiskacie dochodów pochodzących z przestępstwa oraz o finansowaniu terroryzmu. Jego wdrożenie umożliwi Generalnemu Inspektorowi Informacji Finansowej lepszy monitoring przelewów zagranicznych. Konwencja określa bowiem bardziej szczegółowe zasady współpracy między GIIF i podobnymi jednostkami w 46 innych krajach będących członkami Rady Europy oraz w kilkunastu państwach stowarzyszonych z Radą. Łatwiejsze będzie m.in. zablokowanie lub konfiskata pieniędzy z podejrzanego źródła za granicą

Zgodnie z projektem ratyfikacji, polski rząd nie chce zaakceptować dwóch szczegółowych zapisów konwencji. Pierwszy mówi o tym, że można skazać kogoś nawet bez bezpośredniego wskazania konkretnego przestępstwa, z którego pochodzą korzyści finansowe, powołując się tylko na doniesienia z zagranicy. Rząd nie zgodził się także, by ciężar dowodu, że pieniądze nie pochodzą z przestępstwa, spoczywał na sprawcy.

Z informacji Generalnego Inspektora Informacji Finansowej wynika, że pranie brudnych pieniędzy to coraz większy problem. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy bieżącego roku Inspektor przekazał prokuraturze 145 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (przez cały 2005 rok było ich 175). Do końca września GIIF już 64 razy blokował rachunki bankowe i maklerskie. W ubiegłym roku było tylko 34 takich blokad.