W Nowym Jorku gracze giełdowi we wtorek bali się o wyniki firm technologicznych. Na zapas sprzedawali m.in. akcje Intela i Yahoo!, które po sesji miały opublikować raporty finansowe za III kwartał. Po godzinie notowań wskaźnik Nasdaq tracił ponad 1 proc. Firmy związane z branżą komputerową najbardziej szkodziły też indeksowi Standard&Poor?s 500, który pokazuje zmiany cen akcji największych firm na NYSE.
Spośród ogłoszonych wczoraj danych o produkcji i cenach największe wrażenie na giełdach wywarła większa od spodziewanej zwyżka podstawowych cen producentów (bez żywności i energii). Jeśli dzisiejsze dane o wzroście cen płaconych przez konsumentów w USA będą równie złe, wówczas gracze giełdowi będą musieli zrewidować swoje oczekiwania dotyczące przyszłych decyzji komitetu otwartego rynku Rezerwy Federalnej, próbującego w ryzach utrzymać dynamikę cen. Znowu ich postraszy widmo podwyżki stóp procentowych.
W Europie najpierw rządziła ropa naftowa. Drożejący surowiec przerwał trwającą dziewięć dni zwyżkę głównych indeksów. W dół ciągnęły je zwłaszcza linie lotnicze, a także producenci samochodów. Taniały też akcje firm finansowych na czele z Credit Suisse i Barclays. Francuska spółka LVMH, producent dóbr luksusowych, traciła na wartości, gdyż analityków i inwestorów rozczarowała wynikami finansowymi. Spadki indeksów hamowały firmy z branży paliwowej, których akcje drożały, ale nie były w stanie utrzymać wskaźników powyżej kreski. Sytuacja
na europejskich rynkach pogorszyła się po publikacji danych o cenach producentów w Stanach
Zjednoczonych.