Po serii wzrostowych sesji, na rynkach zagranicznych rozpoczęła się korekta. W obecnej chwili nic jednak nie wskazuje na trwałe odwrócenie tendencji. Wręcz odwrotnie, jak pokazała bowiem wczorajsza sesja, można mieć nadzieję na kontynuację dotychczasowej tendencji.

S&P 500 przełamał górne ograniczenie długoterminowego kanału wzrostowego w okolicach 1365 punktów. Niestety, pomimo tego optymistycznego sygnału, sytuacja wcale nie jest jednoznaczna. Indeks znajduje się bowiem tuż poniżej górnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego, a na dodatek rynek jest już bardzo silnie wykupiony. Sytuacja o tyle ciekawa, co trudna w interpretacji. Wydaje się, że w obecnej chwili najlepiej założyć dalsze wzrosty w długim terminie z możliwością pojawienia się średnioterminowej korekty. Tym samym do chwili przełamania dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego w okolicach 1345 punktów, należy zakładać kontynuację fali wzrostowej. Natomiast zejście poniżej wymienionego poziomu będzie oznaczać rozpoczęcie średnioterminowej korekty, której zasięg należałoby szacować co najmniej na 1335 punktów, a co bardziej prawdopodobne na 1310-1315 punktów.

Po wzrostach z ostatnich tygodni przyszedł czas na realizację zysków. Przyznać należy, że z indeksów środkowoeuropejskich na odpoczynek najbardziej zasłużył sobie WIG. Bez wielkich rewelacji, ale również dość silnie zwyżkował także indeks czeski. Natomiast zdecydowanie najsłabiej zachowywał się ostatnio BUX. Wczoraj na giełdach ponownie pojawiły się jednak wzrosty. W obecnej chwili, trudno jednoznacznie stwierdzić, czy jest to już koniec tej jednodniowej korekty, czy też to tylko zmyłka przed dalszymi spadkami. Mimo optymistycznych nastrojów z ostatnich sesji, nie należy bowiem zapominać o tym, że w długim terminie, jedynie WIG kontynuuje trend wzrostowy, a dwa pozostałe indeksy poruszają się co najwyżej w średnioterminowych trendach horyzontalno-wzrostowych.