Reklama

Analitycy: końcówka roku nie przyniesie dużych zysków

Inwestorzy już teraz kupują akcje, licząc na dobrą końcówkę roku. Czy najbliższe miesiące przyniosą kontynuację zwyżki? Analitycy są sceptyczni

Publikacja: 20.10.2006 09:39

Od początku października WIG20 zyskał 10 proc. Inne indeksy jak MIDWIG zwyżkują bez większych przerw już od dwóch miesięcy. Wskaźnik notowań średnich spółek ma wartość 85 proc. wyższą niż rok temu. Z kolei indeks WIRR jest ponad 140 proc. wyżej niż przed rokiem. Wśród liderów zwyżki przeważają spółki z branży budowlanej. Indeks WIG-Budownictwo ma wartość o ponad 160 proc. wyższą niż rok temu. Zachętą do kupowania akcji jest utrzymująca się świetna koniunktura na światowych giełdach. W czwartek amerykański indeks Dow Jones pobił rekord osiągając na zamknięciu sesji 12o11,73 pkt.

Rajd św. Mikołaja

w październiku?

Wzrost notowań jest w dużym stopniu efektem mechanizmu samospełniającej się przepowiedni. Część inwestorów oczekuje zapewne, że końcówka roku będzie pomyślna, dlatego chcąc na tym skorzystać, kupuje akcje już teraz. Faktycznie w ostatnich trzech latach koniec roku przynosił niezawodnie zyski inwestorom. W latach 2003 i 2004 zwyżka WIG20 rozpoczęła się w drugiej połowie listopada, zaś przed rokiem - już w końcu października.

Wczoraj nadzieje inwestorów na kontynuację zwyżki starał się podtrzymać prezes Investment Management ING, Sebastian Buczek. Jego zdaniem, indeks WIG na najbliższych sesjach osiągnie 50 tys. pkt (wczoraj miał wartość 47824 pkt - to historyczny rekord). Ma się to stać m.in. dzięki powrotowi na rynek pieniędzy uwolnionych w wyniku nadsubskrypcji na akcje Domu Development.

Reklama
Reklama

Nie wszyscy analitycy są jednak optymistami. Przeprowadziliśmy ankietę wśród ekspertów z 13 domów maklerskich. Tylko nieco więcej niż połowa z nich (7) prognozuje, że na koniec roku WIG20 znajdzie się wyżej niż obecnie. Wartość tego indeksu na koniec grudnia prognozują przeciętnie na 3340 pkt. To nieco poniżej majowego szczytu WIG20 (3348 pkt). Większość prognoz zawiera się w przedziale 3200-3450 pkt. Eksperci nie wierzą też w większości w to, że nawet jeśli na koniec roku WIG20 nie znajdzie się powyżej majowego szczytu (obecnie brakuje do niego 4,3 proc.), to przynajmniej uda mu się to przejściowo jeszcze przed upływem końca roku. Sądzi tak jedynie 4 z 13 analityków. Z ich prognoz wynika zatem, że w najbliższych dwóch miesiącach inwestorzy nie będą mieli okazji zainkasować większych zysków, a trwająca zwyżka niebawem się zakończy.

Podobnie sceptycznie analitycy nastawieni są wobec perspektyw notowań średnich spółek. Zdaniem 9 z 13 analityków, MIDWIG nie zdoła do końca roku pokonać 4000 pkt. Obecnie brakuje do tego poziomu jeszcze 14,6 proc. Specjaliści nie spodziewają się też, że utrzyma się silna zwyżka kursów spółek budowlanych. Takiego zdania jest jedynie jedna czwarta analityków.

Argumenty za i przeciw

Co sprawia, że opinie są tak podzielone? Okazuje się, że wskazać można równie dużo argumentów za kontynuacją zwyżki, co za jej wyhamowaniem. Jedną z przyczyn szybkiego wzrostu kursów są napływy pieniędzy do funduszy inwestycyjnych i emerytalnych, a także zwiększanie udziału akcji w ich portfelach. Jak wynika z szacunków firmy Analizy Online, we wrześniu fundusze na nowo stały się kołem zamachowym warszawskiej giełdy. Zainwestowały wówczas w akcje blisko 1,4 mld zł. Z drugiej strony ogromne napływy pieniędzy do funduszy mogą okazać się niewystarczające do wzrostu kursów, jeśli np. pogorszy się koniunktura na giełdach światowych. Taka właśnie sytuacja miała miejsce w maju.

Inny czynnik to sytuacja makroekonomiczna. Zwyżkom notowań sprzyja z jednej strony dobra koniunktura gospodarcza. We wrześniu roczny wzrost produkcji wyniósł 11,7 proc. Z drugiej jednak strony ostatnie dane wskazują, że tempo rozwoju jest coraz słabsze. W szczytowym momencie w maju roczny wzrost produkcji przekroczył 19 proc. Wrześniowa dynamika produkcji była najmniejsza od kwietnia. To oznacza, że w gospodarce zachodzą zmiany zupełnie odwrotne do tych z końcówki ubiegłego roku. Chociaż wówczas roczny wzrost produkcji był nieco niższy niż obecnie, to wtedy tempo rozwoju zwiększało się z miesiąca na miesiąc, a

Inwestorzy

Reklama
Reklama

optymistami

Jak wynika z ankiety zamieszczonej na naszej stronie internetowej (www. parkiet. com), inwestorzy są większymi optymistami niż analitycy. Wśród osób, które do godz. 17.00 odpowiedziały na naszą ankietę, 61 proc.

uważa, że w końcu tego roku wartość WIG20 będzie

wyższa niż 3348 pkt.

Indeks Down Jones Industrial Average

Nowe rekordy wszech czasów najpopularniejszego indeksu giełdowego Dow Jones Industrial Average to najważniejsze wydarzenie ostatnich tygodni na światowym rynku kapitałowym. Średnia przemysłowa psychologiczną barierę 12 tys. pkt na zamknięciu sesji po raz pierwszy w historii przekroczyła wczoraj. Dobre wyniki finansowe spółek za III kwartał mogą zachęcić inwestorów do dalszego windowania indeksu. Szerszemu, obejmującemu pół tysiąca największych firm, indeksowi S&P 500 do historycznych rekordów brakuje ok. 17 proc.

Reklama
Reklama

Indeks FTSE-100

Główne wskaźniki wszystkich trzech najważniejszych giełd europejskich (Londyn, Frankfurt, Paryż) kilka dni temu przekroczyły majowe szczyty i są najwyżej od ponad sześciu lat. Do rekordów z lat 1999-2000 wciąż jest jednak dość daleko - najbliżej ma londyński FTSE-100, który musiałby wzrosnąć o ponad 12 proc. Na Starym Kontynencie bardziej dynamiczny wzrost indeksów hamują obawy przed kolejnymi podwyżkami stóp procentowych w strefie euro, które mogą zaszkodzić gospodarce i spółkom z wielu branż.

Indeks NIKKEI 225

Drugi co do wielkości na świecie japoński rynek kapitałowy, w ostatnich tygodniach radzi sobie względnie słabo. Indeks Nikkei 225 nie zdołał odrobić jeszcze majowo-czerwcowych spadków (brakuje do tego ok. 6 proc.), w czym mogła przeszkodzić wymiana na stanowisku premiera i lekkie pogorszenie prognoz gospodarczych. W maju japoński indeks był najwyżej od pięciu lat. Historyczne rekordy jednak długo jeszcze pozostaną poza zasięgiem. W czasie hossy na początku lat 90.

Nikkei 225 miał wartość ponad dwa razy wyższą niż teraz.

Reklama
Reklama

Indeks MSCI Emerging Markets

Po odwrocie inwestorów na przełomie maja i czerwca, większość rynków wschodzących nie odzyskała dotąd formy. Choć trend znów jest wzrostowy, opisującemu koniunkturę na młodych rynkach indeksowi MSCI Emerging Markets brakuje do wiosennego rekordu jeszcze prawie 10 proc. Rekordowo jest na razie na przykład na giełdzie w Chile, ale już na bliższych nam rynkach Węgier czy Czech inwestorzy nie kupują akcji

tak chętnie. W Budapeszcie od lipca BUX porusza się w bok.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama