Od początku października WIG20 zyskał 10 proc. Inne indeksy jak MIDWIG zwyżkują bez większych przerw już od dwóch miesięcy. Wskaźnik notowań średnich spółek ma wartość 85 proc. wyższą niż rok temu. Z kolei indeks WIRR jest ponad 140 proc. wyżej niż przed rokiem. Wśród liderów zwyżki przeważają spółki z branży budowlanej. Indeks WIG-Budownictwo ma wartość o ponad 160 proc. wyższą niż rok temu. Zachętą do kupowania akcji jest utrzymująca się świetna koniunktura na światowych giełdach. W czwartek amerykański indeks Dow Jones pobił rekord osiągając na zamknięciu sesji 12o11,73 pkt.
Rajd św. Mikołaja
w październiku?
Wzrost notowań jest w dużym stopniu efektem mechanizmu samospełniającej się przepowiedni. Część inwestorów oczekuje zapewne, że końcówka roku będzie pomyślna, dlatego chcąc na tym skorzystać, kupuje akcje już teraz. Faktycznie w ostatnich trzech latach koniec roku przynosił niezawodnie zyski inwestorom. W latach 2003 i 2004 zwyżka WIG20 rozpoczęła się w drugiej połowie listopada, zaś przed rokiem - już w końcu października.
Wczoraj nadzieje inwestorów na kontynuację zwyżki starał się podtrzymać prezes Investment Management ING, Sebastian Buczek. Jego zdaniem, indeks WIG na najbliższych sesjach osiągnie 50 tys. pkt (wczoraj miał wartość 47824 pkt - to historyczny rekord). Ma się to stać m.in. dzięki powrotowi na rynek pieniędzy uwolnionych w wyniku nadsubskrypcji na akcje Domu Development.