Reklama

Certyfikaty indeksowe na GPW

Na warszawskiej giełdzie wkrótce pojawią się certyfikaty indeksowe. Na ich emisję zdecydował się Erste Bank. Oferującym będzie Erste Securities Polska

Publikacja: 20.10.2006 11:23

Certyfikaty indeksowe, które w listopadzie trafią na Giełdę Papierów Wartościowych, są zaliczane do instrumentów pochodnych. Ich konstrukcja jest jednak znacznie prostsza niż w przypadku kontraktów terminowych czy opcji. Nie towarzyszy im też dźwignia finansowa, a zarabiać można tylko na wzroście notowań. Instrumenty te nie powinny więc sprawiać problemu nawet niedoświadczonym inwestorom.

Nie tylko polskie spółki

Certyfikaty na indeks NTX (New Europe Blue Chip Index) umożliwią polskim inwestorom pośrednie lokowanie pieniędzy w 30 najpłynniejszych spółek z takich krajów, jak z Austria, Bułgaria, Czechy, Chorwacja, Polska, Słowacja, Słowenia, Rumunia i Węgry. Obecnie największy udział w tym indeksie mają spółki austriackie (41,2 proc.), wśród których są m.in. Erste Bank i OMV. Polskę reprezentują Bank BPH, KGHM, Pekao, PKN Orlen, PKO BP i Telekomunikacja. Razem nasze spółki mają prawie 22-proc. wagę w indeksie, co daje im drugie miejsce. Na dalszych miejscach są Węgry (15,1 proc.) oraz Czechy (13,6 proc., największą spółką z tego kraju jest CEZ).

Przekrój sektorowy pokazuje, że największy udział w indeksie mają banki (35 proc.), za nimi są spółki paliwowe (19,8 proc.), telekomunikacyjne (14 proc.), użyteczności publicznej (9,5 proc.), metalurgiczne i wydobywcze (9,3 proc.) oraz farmaceutyczne (6,7 proc.).

Warunki emisji

Reklama
Reklama

jeszcze nie są znane

Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób te instrumenty zostaną zaoferowane inwestorom. Możliwa jest zarówno publiczna subskrypcja, jak i sprzedaż w notowaniach ciągłych. Będą to instrumenty o określonym terminie wygaśnięcia (prawdopodobnie pięcioletnim). Oznacza to, że pewnego dnia emitent, czyli Erste Bank, wykupi wszystkie certyfikaty od inwestorów. Do tego momentu będzie można nimi obracać na GPW (jedyne koszty, jakie w związku z tym będą ponosić inwestorzy, to prowizje maklerskie). Będą one notowane w złotych i z uwzględnieniem mnożnika (np. 0,01). Oznacza to, że wartość indeksu NTX (np. 1630) będzie mnożona przez 0,01, a następnie przez kurs EUR/PLN (np. 3,9 zł za euro). W tym przypadku, a więc gdy indeks będzie miał 1630 pkt, wartość certyfikatu wyniesie 63,6 zł.

Stworzony przez Erste Bank, a obliczany przez giełdę wiedeńską NTX jest indeksem cenowym (nie są w nim uwzględniane dywidendy), ważonym kapitalizacją spółek. Spółki z jednego kraju mogą mieć w nim maksymalnie 40-proc. udział. Udział jednej spółki został natomiast ograniczony do 10 proc. Jeżeli któreś z tych obostrzeń zostanie przekroczone, to podczas kwartalnej korekty indeksu (marzec, czerwiec, wrzesień, grudzień) odpowiednio zmieniane będą parametry poszczególnych firm w tym wskaźniku. Zmiany w składzie indeksu przeprowadzane są natomiast co pół roku (w marcu i we wrześniu).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama