Polska znalazła się na ósmym miejscu pod względem liczby wydanych kart Visa w Europie, a jeśli chodzi o obroty, na nasz kraj przypada połowa wartości transakcji przeprowadzanych w nowych krajach członkowskich Unii Europejskiej.
Duża dynamika w regionie
Dobre wyniki nad Wisłą nie są jeszcze powodem do euforii. Karty płatnicze nie są wśród Polaków tak popularne, jak w krajach "starej" Unii Europejskiej, gdzie płatności kartami Visa to aż 10,4 proc. wydatków konsumpcyjnych. W Polsce to zaledwie 3,3 proc. konsumpcji indywidualnej. Podobnie sytuacja wygląda w innych krajach Europy Środkowowschodniej. - Prawdziwym fenomenem jest w tej grupie Estonia, która wyjątkowo szybko rozwija transakcje bezgotówkowe - uważa Małgorzata O?Shaughnessy, dyrektor generalny polskiego oddziału Visa Europe. W tej nadbałtyckiej republice w ub. r. wartość płatności kartami Visa wzrosła o 31,5 proc., w porównaniu np. do 18-proc. zwyżki w Czechach. Estoński sukces tłumaczy się otwarciem kraju we wczesnych latach transformacji na banki ze Szwecji, Finlandii i Niemiec, które zainwestowały w terminale płatnicze.
Nowe usługi, nowe wyzwania
W regionie firma ma do zaoferowania nowe usługi. Niedawno został wprowadzony system cashback, dzięki czemu klient otrzymuje gotówkę, gdy dokonuje płatności kartą. Wiele nadziei Visa wiąże z wdrażaniem Jednolitego Obszaru Płatności (SEPA), który umożliwi posiadaczowi wydanej w jednym kraju karty posługiwać się nią w całej strefie euro.