Wspomniane standardy opisują wymogi jakościowe, które muszą być spełnione, aby informacje zawarte w sprawozdaniach były użyteczne dla odbiorców. Przede wszystkim sprawozdania finansowe powinny być łatwo zrozumiałe, przy czym zakłada się, że użytkownicy mają wystarczającą wiedzę z zakresu biznesu i rachunkowości. W mojej ocenie sprawozdanie finansowe jest w pełni zrozumiałe, gdy znajdziemy w nim odpowiedzi na pytania, które mogą się pojawić w trakcie jego czytania. Informacje muszą też być przydatne dla czytelników przy podejmowaniu przez nich decyzji. Sprawozdanie finansowe powinno pomóc czytelnikowi ocenić nie tylko historyczne czy teraźniejsze dane lub transakcje, ale również pomóc w sformułowaniu oczekiwań dotyczących przyszłości. Oczywiście, o przydatności informacji decyduje również jej istotność. Informacja jest istotna, jeżeli jej nieujawnienie może wpływać na użytkownika przy podejmowaniu decyzji. Należy zatem pamiętać, że istotność jest to cecha zarówno ilościowa, jak i jakościowa. Poza tym informacje muszą być wiarygodne, to znaczy wiernie odzwierciedlać rzeczywistość oraz nie zawierać błędów. Inną istotną cechą sprawozdania finansowego jest jego neutralna prezentacja. Chodzi o to, aby nie wywierać wpływu na użytkowników w celu osiągnięcia jakichkolwiek celów przez sporządzających sprawozdanie finansowe. Nie trzeba już chyba dodawać, że sprawozdanie finansowe powinno być kompletne, tj. zawierać wszystkie informacje, które są wymagane do ujawnienia przez różne standardy. Ważne też jest, aby sprawozdanie finansowe było dostępne możliwie szybko po dacie bilansowej, gdyż nieuzasadniona zwłoka może sprawić, że informacje w nim zawarte przestają być w pełni przydatne. Powyższe cechy jakościowe podane zostały w bardzo dużym skrócie. Każdy odbiorca sprawozdań finansowych ma własne, indywidualne oczekiwania i jest niezwykłą umiejętnością takie wyważenie tych cech, aby powstało sprawozdanie finansowe zaspokajające potrzeby najliczniejszego grona odbiorców. Jest lepiej,
ale są niedopatrzenia
Obecnie spółki giełdowe już po raz trzeci (czerwiec 2005, grudzień 2005, czerwiec 2006) przekazują swoje sprawozdania finansowe sporządzone według Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej. Jak wygląda jakość tych sprawozdań w kontekście wymienionych wyżej kryteriów? Z uwagi na swoje zainteresowania przejrzałem kilkadziesiąt takich sprawozdań, zawartych w raportach rocznych za 2005 r. oraz w raportach półrocznych za 2005 r. i 2006 r. Wniosek ogólny - jakość sprawozdań stale się poprawia. Są spółki, które potrafiły uporać się ze wszystkimi tajnikami pomiaru transakcji gospodarczych, spełniają wszystkie bądź większość wymogów dotyczących ujawnień, a także potrafiły wypracować format sprawozdania, który sprawia, że informacje są prezentowane jasno i czytelnie. Jest jednak grupa spółek, które ciągle jeszcze są na różnych etapach dochodzenia do doskonałości. Chciałbym poniżej przytoczyć przykłady często powtarzających się niedopatrzeń, które napotkałem w trakcie lektury sprawozdań finansowych zawartych w powszechnie dostępnych raportach rocznych.
Format sprawozdań
Sprawa pierwsza - format sprawozdań finansowych. Można wyróżnić trzy grupy. Grupa pierwsza to spółki, które dla celów MSSF modyfikowały, często bardzo nieznacznie, używany poprzednio format wymagany przez rozporządzenie ministra finansów (SA-RS). Wiele poprzednio wymaganych not pozostało w sprawozdaniach wg MSSF, chociaż nie są one wymagane przez żadne standardy. Druga grupa to spółki, które zaadoptowały dla swoich potrzeb sprawozdawczych wzorcowe sprawozdanie opracowane przez niektóre firmy audytorskie. Jest to krok w dobrym kierunku, gdyż te wzorcowe sprawozdania zawierają komplet informacji, a ich format jest jasny i przejrzysty. Jedyna uwaga dotycząca tej grupy to częste niedostateczne dostosowanie tych ogólnych wzorców do własnej specyfiki. Trzecia grupa, i tu prym wiodą jednostki, które już przed 2005 rokiem sporządzały sprawozdania finansowe wg MSSF, to przedsiębiorstwa, które wypracowały swój własny styl, dbają o szczegóły i których sprawozdania mają czytelną, przyjazną czytelnikowi formę. Chciałbym tu przypomnieć, że MSR 1 zawiera wymagania dotyczące minimum informacji, które muszą być ujęte w bilansie czy w rachunku zysków i strat. Dołączone do tego standardu wytyczne podają już przykładowy format. Poza tym standard wymaga eksponowania i powtarzania (jako np. nagłówek) takich informacji jak nazwa jednostki, dzień bilansowy czy okres obrotowy, waluta prezentacji czy poziom zaokrąglenia.
Kto o czym zapomina