Niemiecki producent samochodów, który w czerwcu zapowiadał, że do 2011 r. ulokuje na Węgrzech ponad miliard euro, teraz zawiesza inwestycje. - Wstrzymujemy rozbudowę naszych fabryk ze względu na niekorzystne warunki rozwoju w kraju - stwierdziła Monika Czechmeister, rzeczniczka prasowa Audi z oddziału w Gyor. Na razie nie wiadomo, jak duża część projektu może zostać opóźniona.

Dla koncernu problemem są wyższe obciążenia fiskalne, które rosną w miarę, jak gabinet Ferenca Gyurcsanya stara się zmniejszyć deficyt budżetowy (do 2011 r. Audi jest jednak zwolnione z podatku dochodowego od osób prawnych). - Rozmawiamy z rządem i mamy nadzieję wkrótce zakończyć negocjacje - zaznaczyła Czechmeister. Rzecznik ministra gospodarki Gergely Abraham poinformował, że aktualnie tematem dyskusji jest inwestycja o wartości 613 mln euro. - Chcemy, by firma rozwijała działalność w naszym kraju, jednak nie za wszelką cenę - powiedział Abraham.

- To bardzo złe wieści dla Węgier - skomentował decyzję Audi Gyorgy Barcza, ekonomista w budapeszteńskim oddziale ING. - Zawieszenie programu inwestycyjnego odbije się na poziomie eksportu i wpłynie na niższy wzrost gospodarczy - dodał ekspert (obecnie Audi jest największym węgierskim eksporterem).

Czechmeister zaznacza, że wyniki Audi, które w tym roku wydało już na Węgrzech 150 mln euro i zrealizowało połowę planu inwestycyjnego na bieżący rok, nie są zagrożone.

Bloomberg, portfolio. hu