80 proc. ze 150 inwestorów, którzy wczoraj od-powiedzieli na internetową ankietę "Parkietu", stwierdziło, że prowizje pobierane przez ich domy maklerskie są wysokie. Tylko 22 osoby odpowiedziały, że są one "w sam raz", a dziewięć - że niskie.
Za zrealizowane zlecenie internetowe o wartości 5 tys. zł, w zależności od domu maklerskiego, inwestor płaci teraz od 17,5 do 20 zł. Z tej kwoty tylko 3,325 zł zabierają GPW i KDPW (odpowiednio 0,375 zł i 2,95 zł). Za realizację takiego samego zlecenia złożonego w punkcie obsługi klienta lub telefonicznie trzeba zapłacić od 45 zł do nawet 70 zł (przy identycznych jak w poprzednim przykładzie opłatach pobieranych przez GPW i KDPW).
Za wcześnie na decyzje
Deklaracje KDPW dotyczące obniżki opłat nie są, zdaniem domów maklerskich, wystarczające, by to samo mogły obiecywać inwestorom. I to mimo faktu, że notują one obecnie rekordowe zyski. - Mamy na razie zapowiedź działań ze strony KDPW. Czekamy na szczegółowe rozstrzygnięcia. Wówczas będziemy mogli podjąć konkretne decyzje - powiedział Marek Kłuciński, rzecznik prasowy PKO BP. Podobne odpowiedzi uzyskaliśmy w CDM Pekao i w DM BZ WBK. - Nie wszystkie zmiany w cennikach GPW i KDPW mają swoje przełożenie na prowizje pobierane przez biura maklerskie. Przykładem może być obniżka opłat jedynie od największych zleceń. W standardowych taryfach brokerów nie znajdzie ona swojego odzwierciedlenia, a co najwyżej pozwoli nam być bardziej elastycznym w negocjowaniu prowizji pobieranych od najaktywniejszych inwestorów - dodał Michał Wojciechowski, doradca zarządu DM BOŚ.
Na zmniejszenie kosztów ponoszonych przez inwestorów zdecydował się Millennium DM. Dojdzie do tego już w grudniu, co oznacza, że nie będzie to miało związku z zapowiadaną zmianą cennika w KDPW. - Obniżymy prowizje od transakcji derywatami oraz innymi instrumentami finansowymi, w tym również akcjami. W niektórych przypadkach redukcje mogą sięgnąć nawet 20 proc. - stwierdził Władysław Dmochowski, kierujący zespołem zarządzania produktami Millennium DM.