Zbankrutowana spółka też może być łakomym kąskiem dla inwestorów. Ripplewood Holdings, firma specjalizująca się w wykupywaniu przedsiębiorstw, które wpadły w tarapaty, zamierza złożyć ofertę wykupu za 10 miliardów dolarów zbankrutowanej Delphi Corp.
Według przecieków opublikowanych przez "Wall Street Journal", Ripplewood rozważa zarówno opcję wykupienia Delphi w całości, jak i tylko jej części. Gorącym zwolennikiem takiego rozwiązania jest wspólnik Ripplewood Thomas Stallkamp, były prezes Chryslera.
Oznacza to, że odbywa się swoista licytacja Delphi. Plany przejęcia, przynajmniej na jakiś czas, zgłaszały prywatna grupa Cerberus Capital Management oraz fundusz hedgingowy Appaloosa Management, który obecnie kontroluje prawie 10 procent udziałów w Delphi i deklaruje zainwestowanie w spółkę kolejnych miliardów dolarów.
Decyzja w sprawie Delphi zapadnie najwcześniej w połowie listopada. - Aktywa można nabyć tanio - uważają analitycy.
Delphi, największy producent części samochodowych na świecie, zbankrutował w październiku zeszłego roku. Obecnie spółka przechodzi proces gruntownej restrukturyzacji pod okiem swojej byłej spółki matki General Motors oraz wierzycieli. Koncern GM, na mocy zawartych wcześniej umów, w dalszym ciągu wspiera finansowo bankruta. Poważnym obciążeniem dla firmy są jednak związki zawodowe, które negocjują wysokość pensji i odpraw dla osób, chcących dobrowolnie odejść z firmy. Wyjście spod ochrony sądowej zaplanowano na połowę przyszłego roku. Wartość kapitałowa Delphi powinna wówczas wynosić 13-14 miliardów dolarów. Już dwie trzecie pracowników godzinowych spółki zgodziły się na dość hojne pakiety dobrowolnych odpraw.