Reklama

Krowi desant i zalesianie dobrze wróżą gospodarce

Tylko krowa nie zmienia zdania. A skoro tak ma, że nie zmienia, to nie ma o czym gadać

Publikacja: 24.10.2006 09:07

Poszukując informacji, które mogłyby dać odpowiedź na pytanie o przyszłą koniunkturę na giełdzie i w gospodarce, znalazłem kilka - nietypowych, ale pozytywnych - sygnałów.

To prawda, nasz system nie jest pozbawiony wad. Duże są obszary biedy i jakość klasy politycznej godna pożałowania. Korupcja jest nader popularna, a klimat zbyt srogi. Mimo to nasz kraj ma coraz więcej sympatyków, i to mimo pogarszającego się wizerunku za granicą. Najwyraźniej podobają się przedsiębiorczość i fantazja Polaków oraz umiłowanie wolności. Tej ostatniej, wbrew pozorom, nie ma zbyt wiele we współczesnym świecie.

Podobno ładna jesienna pogoda sprzyja szturmowaniu naszej wschodniej granicy przez uciekinierów z Azji, szukających szczęścia na zachód od Bugu. Ale to nic. Słyszeliście już Państwo pewnie, że stado kilkuset krów z białoruskiego kołchozu przepłynęło rzekę. Desant szczęśliwie wylądował w okolicach Janowa Podlaskiego (chciałbym zobaczyć minę satrapy z Mińska). Na nic zdały się próby skłonienia krów do powrotu i ponownego rzucenia się wpław. Trzeba je będzie pod eskortą deportować.

Może niezupełnie o taką migrację do wyludnionego kraju nam chodziło, ale mimo wszystko szkoda, bo jałówki ponoć ładne, dorodne i z perspektywami. Ale cóż - my już swoje kwoty mleczne przekroczyliśmy. Ten graniczny incydent można śmiało brać za dobrą monetę i dać odpór wszystkim, którzy twierdzą, że w Polsce jest coraz gorzej i że przestaliśmy być lubiani na świecie. Zarzut np. o uprzednią indoktrynację zwierząt, choćby przez mniejszość polską na Białorusi, odpada, bo - jak powszechnie wiadomo - krowa nie zmienia zdania i nie ma o czym gadać.

Krowy - jak donoszą agencje - zostały zwabione tym, co zobaczyły bądź usłyszały z drugiej strony rzeki. Usłyszeć mogły wieści o niedawnych zmianach w naszym rządzie, w tym w resorcie rolnictwa, od których wszystkim udomowionym zwierzętom na pewno cieplej się na sercu robi. Zobaczyć zaś mogły kurne chaty, nieużytki i dziurawe drogi, ale i wysoką produkcję, nie tylko mleczną, unijne dotacje, nie tylko na gospodarstwa rolne, i ogólne parcie do przodu, nie tylko miejscowych stad. Nie jest więc z nami tak źle, jakby się wydawało, kiedy słucha się czy ogląda serwisy informacyjne albo relacje z ulicy - nomen omen - Wiejskiej.

Reklama
Reklama

Nie wiemy, ile byków forsowało naszą granicę. Bądźmy jednak spokojni, nawet jeśli żaden, to byki za krowami przyjść muszą nieodzownie. Jednakże ich pod żadnym pozorem, nawet za cenę konfliktu z Łukaszenką, odsyłać nie można. Bo - jak to byki - zwiastować mogą jeszcze lepsze dane gospodarcze i kolejne rekordy na giełdzie.

Co z tytułowym zalesianiem gruntów? Jaki tu cenny sygnał dla inwestorów? Wszystko wyjaśnia zabawne ogłoszenie prasowe. Poseł Paweł Piskorski zaprasza w nim na wykłady o dotacjach unijnych i... zalesianiu gruntów. Na dotacjach znać się musi, bo jest posłem do europarlamentu, ale zalesianie? Jest jednak wytłumaczenie. Jeden z najwybitniejszych naszych posłów dorobił się, inwestując na giełdzie. No fakt, zdarzały się i dawniej takie lata, kiedy lokaty giełdowe były nad wyraz zyskowne. Później poseł zainwestował w mieszkania w dobrych dzielnicach Warszawy.

Jak opłacalne są takie inwestycje, wszyscy wiemy. Rynek mieszkań, zwłaszcza warszawskich, przypomina teraz internetową bańkę. Genialna intuicja, niezawodna od lat. Widać więc, że kto szedłby śladem Piskorskiego, dziś byłby Krezusem. Tak więc rekomendacja brzmi: zalesiać, zwłaszcza że ostatnio poseł przerzucił się na grunty i kupił, zdaje się, kilkaset hektarów. Ciekawe, że droga na szczyt wiedzie od ostrej spekulacji do najbardziej długoterminowych, można rzec - emerytalnych- lokat.

A jak wiadomo, długoterminowe inwestycje tylko wtedy są bardzo opłacalne, kiedy gospodarka systematycznie i szybko się rozwija.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama