Od wczoraj Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ma nową prezes. Jest nią Danuta Jabłońska. Dotychczas była ona dyrektorem departamentu rozwoju w resorcie gospodarki. Co sądzą o niej dotychczasowi zwierzchnicy? - Prezes Jabłońska zajmowała się u nas opracowywaniem strategii. Dlatego teraz też na pewno będzie wiedziała, co zrobić z agencją - uważa Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki.

Aby objąć funkcję prezesa, D. Jabłońska musiała wygrać konkurs. Głównym kryterium oceny kandydatów była ich koncepcja przyszłej działalności PARP. - Na pewno żadnych dramatycznych zmian w agencji nie będzie - zapewnia Jabłońska. - Uważam, że dotychczas była ona dobrze zarządzana i funkcjonuje bardzo sprawnie - wyjaśnia. Przyznaje jednak, że trzeba będzie rozbudować ten organ. - Wynika to stąd, że w latach 2007-2013 przez agencję będą przechodziły bardzo duże pieniądze. Myślę, że do przedsiębiorców trafi za naszym pośrednictwem co najmniej 4 mld euro - twierdzi.

Od przyszłego roku PARP nie tylko będzie rozdzielała wsparcie dla firm w ramach dotychczasowych kompetencji. Przejmie również obsługę sektorowego programu operacyjnego "Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw".

Teraz zajmuje się tym Ministerstwo Gospodarki. Sprawy zostały jednak załatwione przez resort w taki sposób, że Komisja Europejska zagroziła nam odebraniem środków. Dlaczego? Pieniądze na nowe inwestycje miały trafić głównie do małych i średnich przedsiębiorstw, a okazało się, że 75 proc. przyznano największym firmom.