Można się już zgłaszać do państwowego zasobu kadrowego. Po co? Żeby mieć ułatwione powołanie na wysokie stanowiska w administracji rządowej.
Kancelaria premiera tworzy ewidencję osób, z których prezes Rady Ministrów będzie wybierać kierowników urzędów, takich jak UOKiK czy ZUS. Z tej samej listy pochodzić będą nie tylko nowi prezesi ARMiR, PARP czy NFZ, ale również dyrektorzy ministerialnych departamentów.
Aby dostać się do państwowego zasobu kadrowego, trzeba najpierw wypełnić formularz dostępny już na stronie Kancelarii Premiera. Wystarczy wpisać swoje dane osobowe, wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Żeby potwierdzić kwalifikacje do pracy na wysokim stanowisku państwowym, nowi kandydaci będą musieli jeszcze zdać egzamin. Potwierdzi on nie tylko ich wiedzę, ale też "predyspozycje kierownicze". Chociaż egzaminy zorganizuje Krajowa Szkoła Administracji Publicznej, przedstawiciele opozycji obawiają się, że może dojść do nieprawidłowości, za sprawą których kandydaci popierani przez koalicję będą mieli ułatwiony wstęp do PZK. Politycy PiS nie ukrywają, że chodzi im o osoby nie tylko kompetentne, ale również lojalne.
O tym, na jaką skalę zakrojona będzie wymiana kadr w administracji rządowej, świadczyć może to, co wydarzyło się w państwowych przedsiębiorstwach. Spośród 1,9 tys. osób rekomendowanych przez Skarb Państwa do rad nadzorczych tych spółek wymieniono w tym roku już prawie połowę.