Spór między Drembo a NFI Octava dotyczy tego, czy ta pierwsza spółka zgodnie z prawem zgromadziła ponad 50 proc. akcji i głosów na zgromadzeniu Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego, notowanego na CeTO. Na początku stycznia br. sąd I instancji przyznał rację funduszowi, który zarzucał Drembo bezprawne przekroczenie 50-proc. progu. Główny akcjonariusz odwołał się. Sąd II instancji podtrzymał jednak orzeczenie poprzednika. Jego decyzja jest prawomocna.
Drembo, firma utworzona przez menedżerów i pracowników KPPD, kontroluje od kwietnia 2003 r. bezpośrednio 49,99 proc. papierów spółki.
"Parkowanie" to
porozumienie
NFI Octava (ma 6 proc.) zarzuca jednak głównemu akcjonariuszowi, że faktycznie miał on kontrolę nad większym pakietem - przekraczającym 50 proc. kapitału. Wynikało to z tzw. zaparkowania części akcji KPPD w domu maklerskim AmerBrokers. Broker umówił się z Drembo, że kupi 6,23 proc. papierów KPPD. Zrobił to w czerwcu 2003 r. Sprzedał je w maju 2005 r. Longin Graczkowski, prezes KPPD i jednocześnie szef Drembo, zapewnia, że umowa nie przewidywała żadnej współpracy między akcjonariuszami. Potwierdza to Jacek Jaszczołt, prezes AmerBrokers. - Nie było mowy o wspólnym froncie na WZA. Zresztą zdarzało się, że głosowaliśmy inaczej - twierdzi.