- Niestosowanie w spółce ładu korporacyjnego porównałbym do tolerowania molestowania w pracy - tak znaczenie corporate governance scharakteryzował Wiesław Rozłucki, były prezes GPW, członek Komitetu Dobrych Praktyk, podczas piątkowej debaty "Corporate governance - źródło przewagi konkurencyjnej, narzędzie efektywnego wzrostu firm".

W debacie, organizowanej przez bank DnB Nord ("Parkiet" był jej patronem medialnym), uczestniczyli m. in.: Andrzej Sadowski (wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha), Adam Pawłowicz (prezes Ruchu), Maciej Fedorowicz (prezes Gino Rossi), Bogdan Fota (prezes spółki Fota) i Dariusz Smagrowicz (wiceprezes Pronox Technology). Moderatorem był Jarosław Dąbrowski (prezes DnB Nord Polska).

Andrzej Sadowski zauważył, że corporate governance jest elementem ładu moralnego. - To przestrzeganiu zasad moralnych i etycznych firmy zawdzięczają swoje zyski. Ład korporacyjny nie jest zresztą niczym nowym, przed wojną nazywało się go "rzetelnością kupiecką" - stwierdził. - Nie łudźmy się, nie wszystkimi kierują pobudki moralne czy etyczne - zauważył W. Rozłucki. Zwrócił uwagę na inne przesłanki stosowania ładu korporacyjnego - Coraz większa jest presja środowiska biznesowego. Sprawdza się zasada "stosuj lub wytłumacz, dlaczego nie stosujesz". Nawet ci, którzy w corporate governance nie wierzą, prędzej czy później będą musieli się zastosować - dodał.

Uczestnicy spotkania byli zgodni, że ład korporacyjny przekłada się na wymierne wyniki spółek. - Corporate governance stanowi w dłuższym okresie bardzo cenny składnik aktywów. Doceniliśmy jego znaczenie po debiucie Gino Rossi na giełdzie. Jest nam po prostu łatwiej - zauważa M. Fedorowicz. - Ład korporacyjny oznacza wiarygodność, a przez to dobre kontakty z kontrahentami i kredytodawcami. To klucz do sukcesu - dodaje Bogdan Fota. W. Rozłucki podsumował, że nie wyobraża sobie trwałego wzrostu firmy i jej przewagi konkurencyjnej bez ładu korporacyjnego.

Jako czynnik niesprzyjający stosowaniu dobrych praktyk w biznesie uczestnicy debaty wskazali m.in. otoczenie instytucjonalno-prawne w Polsce - Niestety, system prawny, zamiast sprzyjać dobrym praktykom, chroni patologie - zauważył A. Sadowski.