Nastąpił przełom w sprawie Optimusa. Centralne Biuro Śledcze zatrzymało wczoraj Michała Lorenca, byłego prezesa Optimusa, oraz obecnego prezesa spółki Piotra Lewandowskiego. Zatrzymanie ma związek z podwyższeniem kapitału w Optimusie, którego dokonano w czerwcu. Prokuratura nie zdradza na razie żadnych szczegółów. Nie wiadomo, na jakiej podstawie zatrzymano obu prezesów i czy przedstawiono już jakieś zarzuty. Wczoraj wieczorem odbyło się zwołane pilnie posiedzenie rady nadzorczej spółki. Uzupełniono zarząd. W jego skład weszli Beata Pniewska-Prokop i Romuald Adamowicz. Planowane na piątek NWZA, które miało zająć się kolejnym podwyższeniem kapitału w spółce, odbędzie się - poinformował M. Dębski, szef rady nadzorczej.
Niedawno Michał Lorenc zdecydował, że opowie "Parkietowi", jak doszło do podwyższenia kapitału w Optimusie. Według niego, precyzyjnie zaplanowana operacja miała na celu odebranie władzy Zbigniewowi Jakubasowi. To dlatego przeprowadzono prywatną emisję akcji, w wyniku której największym akcjonariuszem spółki został M. Dębski. Zmniejszenie zaangażowania Z. Jakubasa było podobno warunkiem otrzymania przez firmę kredytu bankowego. Starania zarządu w banku miały uzyskać poparcie tajemniczych "kręgów politycznych". Lorenc wraz z Lewandowskim postanowili w sekrecie przygotowywać "zamach" na Jakubasa. Jak twierdzi Lorenc - dla dobra spółki. Posłużono się przy tym sfałszowaną uchwałą rady nadzorczej. Były prezes twierdzi, że... godził się na podstęp, lecz nie na przestępstwo.