Reklama

Fortis przejmuje Dominet Bank

Belgijska grupa Fortis zostanie nowym właścicielem Dominet Banku. To będzie już drugi polski bank kontrolowany przez Belgów. Fuzji obu instytucji jednak na razie nie będzie

Publikacja: 31.10.2006 07:06

Fortis to jedna z dwudziestu największych grup finansowych na naszym kontynencie. Jej kapitalizacja rynkowa to ponad 41 mld euro. Od dziesięciu lat belgijska grupa ma też bank w naszym kraju - jest właścicielem 99 proc. akcji średniej wielkości (15. miejsce pod względem wielkości aktywów) Fortis Bank Polska. Wczoraj Belgowie wzbogacili się o kolejną instytucję w naszym kraju - Dominet Bank. Zgodnie z podpisaną w poniedziałek umową Fortis kupi od dotychczasowych akcjonariuszy, Doroty Cacek i funduszu Merrill Lynch Global Emerging Markets Partners, 100 proc. lubińskiego banku. Transakcję musi zaaprobować jeszcze Komisja Nadzoru Bankowego. Nie podano natomiast ceny, jaką Belgowie zapłacą za Dominet. - Myślę, że Fortis będzie musiał wyłożyć na ten cel ponad 500 mln zł - ocenia Marcin Mazurek z firmy badawczej Intelace Research, która wartość Dominet Banku szacowała wcześniej na 500-700 mln zł.

Dominet (na razie) zostanie

- Rozwój na skalę międzynarodową naszej działalności w zakresie bankowości detalicznej jest jednym z filarów strategii grupy Fortis i dlatego zakup Dominetu stanowi ważny krok naprzód, który pozwoli nam rozwinąć się na interesującym rynku w Polsce - powiedział dziennikarzom szef bankowości detalicznej Fortisu Jos Clijsters. Nie chciał jednak ujawnić, czy to koniec akwizycji grupy Fortis na polskim rynku. Zgodnie z planami Belgów, Dominet, który specjalizuje się w kredytach samochodowych i pożyczkach gotówkowy, ma także w przyszłości odpowiadać za consumer finance (oprócz kredytów dodatkowo także karty kredytowe). Natomiast polski Fortis Bank skupi się na obsłudze firm i zamożniejszych klientów oraz na kredytach hipotecznych.

- W najbliższym okresie nie przewidujemy połączenia obu banków. Na razie nie mamy też w planach rezygnacji z marki Dominet. Choć w przyszłości nie wykluczamy, że będziemy na polskim rynku działać pod jedną marką - przyznał wczoraj odpowiedzialny w Fortisie za consumer finance Marc Luet. Jak zapowiedzieli szefowie belgijskiej grupy, następnym krokiem Fortisu w Polsce może być rozpoczęcie działalności ubezpieczeniowej. - Jeszcze nie wiemy, czy wystartujemy z pojedynczymi produktami, czy powołamy lub kupimy osobną spółkę ubezpieczeniową - powiedział Jos Clijsters. Nie wiadomo też, czy w Dominecie pozostaną jego założyciele - Danuta i Sylwester Cackowie. Pierwsza osoba nie tylko posiadała ponad połowę udziałów w Dominecie, ale wciąż jest wiceprezesem banku. Natomiast jej mąż przewodniczy radzie nadzorczej banku.

Perspektywiczny rynek

Reklama
Reklama

Na polskim rynku Fortis koncentrował się dotychczas na obsłudze średnich i małych firm. Z bankowością detaliczną wystartował tak naprawdę dopiero w ub.r. przy okazji promocji kredytów hipotecznych. W maju tego roku Belgowie wystartowali z ambitnym programem kart kredytowym i celem zdobycia w ciągu czterech lat 10-procentowego udziału w tym rynku. - Nie chcemy stawiać sobie nowych celów. Liczymy tylko, że przejęcie Dominet Banku pomoże nam przyspieszyć wzrost udziałów rynkowych - ocenił Jos Clijsters. Jego zdaniem, polski rynek consumer finance jest bardzo perspektywiczny i jego wartość do 2009 r. powinna rosnąć o 13 proc. rocznie.

- Nie wiem, na ile uda się Belgom zrealizować te cele. Na pewno nie jest to możliwe tylko przez wzrost organiczny. Przejmując Dominet Fortis zyskuje dużą sieć dystrybucyjną, której mu dotychczas brakowało oraz bazę ok. 250 tys. klientów. Ta transakcja na pewno świadczy o tym, że Fortis rzeczywiście chce być liczącym graczem na polskim rynku bankowym - ocenia Marcin Mazurek.

Fortis, czyli

Filip z konopii

Przejęcie Dominet Banku przez Fortis to spora niespodzianka. O ile nie był

tajemnicą fakt, że dotychczasowi udziałowcy Dominetu myślą o pozbyciu się swoich akcji, gdyż o tym mówiło się już od pół roku, o tyleniespodziewany jest wybór nabywcy. Jak przyznawali

Reklama
Reklama

sami Dorota i Sylwester

Cackowie, kupnem Dominetu interesowało się blisko dwadzieścia instytucji finansowych z kilku krajów. Spekulowano, że polski bank może paść łupem Francuzów z Societe Generale (mają

Euro Bank), Brytyjczyków z HSBC (dopiero startują z detalem) czy ostatnio

Greków z EFG Eurobank

Ergasias (właścicieli

Polbanku). W kontekście

Reklama
Reklama

inwestycji w Dominet

pojawiła się też nazwa

węgierskiego OTP Banku.

Nic natomiast nie mówiło się o Fortisie. Plany wejście

Belgów do Dominetu udało się utrzymać w tak głębokiej tajemnicy, że nawet

Reklama
Reklama

przedstawiciele Fortisu w Polsce wydawali się

wczoraj nieco zaskoczeni

tą transakcją.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama