Reklama

300 mln zł oszczędności wpłacimy do unijnej kasy

Co najmniej 0,5 mld zł zaoszczędzi w tym roku Ministerstwo Finansów w związku z niewykorzystaniem części rezerw celowych. Pieniądze pójdą jednak na powiększoną składkę unijną

Publikacja: 02.11.2006 07:39

Około 2,7 mld zł - tyle pozostało do wydania z 14,78 mld zł rezerw celowych zapisanych w budżecie państwa. Resort finansów już wie, że nie uda się wykorzystać około 500 mln zł. W połowie października minął bowiem ustawowy termin na rozdysponowanie większości środków. Nie obowiązuje on tylko przy wydatkach "unijnych" i finansowanych kredytami zagranicznymi.

500 mln już jest

Okazało się, że największe "zaskórniaki" - około 400 mln zł - zostaną po niewykorzystaniu "dubeltowego becikowego" - a więc zapomóg dla rodziców noworodków i większych zasiłków na dzieci dla biednych rodzin. MF ocenia, że resort pracy przeszacował potrzeby związane z pomocą społeczną na wsi. "Klapą" okazały się także inwestycje na szerokopasmowy dostęp do internetu (spożytkowano tylko 3 z 32 mln zł zaplanowanych wydatków). Łącznie resort zaoszczędzi 480 mln zł. Niestety, większość z nich pójść może na składkę do budżetu Unii Europejskiej. MF oczekuje, że w związku z niedawną korektą i wydatków, i zmianą prognoz gospodarczych, Bruksela poprosi o dodatkowe pieniądze z państw członkowskich. W przypadku Polski chodziłoby o około 300 mln zł.

Szanse na mniejszy deficyt jednak pozostały. MF nie wyklucza, że niewykorzystanych pieniędzy może być więcej. Duża część wniosków innych resortów o rozdysponowanie rezerw trafiła do MF dopiero we wrześniu i październiku. Tydzień przed terminem ministerstwu pozostało do "rozdania" aż 5,5 mld zł.

Rzut na taśmź nie popłaca

Reklama
Reklama

- Jeżeli dysponenci rezerwy zgłoszą się po nią w ostatniej chwili, to i tak nie ma pewności, czy uda się te pieniądze wykorzystać - z uwagi na żmudne procedury przetargowe - argumentuje wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska. Co wtedy? Rząd może przełożyć wykorzystanie danej części rezerwy na przyszły rok jako tzw. wydatek niewygasający. Takie rozwiązanie krytykuje jednak Najwyższa Izba Kontroli. Drugim wariantem jest przepadek pieniędzy. Oznacza to mniejsze wydatki, a więc lepszy wskaźnik wykonania deficytu. Nieprzypadkowo wicepremier Zyta Gilowska szacuje, że tegoroczny niedobór może okazać się nawet o 2 mld zł niższy niż 30,5 mld zł, zapisane w ustawie budżetowej.

To nie my opóźniamy

Fakt, że mechanizm rezerw celowych umożliwia "ręczne sterowania deficytem", krytykują jednak ekonomiści. - Stają się one istotnym elementem sterowania działalnością samorządu przez rząd w toku wykonywania ustawy budżetowej - uważa dr Teresa Augustyniak-Górna z Uniwersytetu Łódzkiego. MF zapewnia, że nie jest to jego celem. - Rezerwy są dzielone na bieżąco. Co więcej, staramy się zaplanować ich jak najmniej przy projektowaniu budżetu, ponieważ uważamy, że są one najszczęśliwszym rozwiązaniem. Ale jeżeli resorty zgłaszają potrzeby wydatkowe zbyt późno, to zdążymy je dopisać tylko do rezerw celowych - twierdzi E. Suchocka-Roguska. W tym roku, po poprawkach poselskich, rezerwy w budżecie zawierają aż 101 pozycji. Na 2007 r. MF zaplanowało 54 rezerwy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama