Akcjonariusze powinni wyrażać zgodę na kluczowe warunki planowanej fuzji albo sprzedaży znaczącej części przedsiębiorstwa - uważają przedstawiciele Commercial Union PTE. Michał Szymański, członek zarządu CU PTE, podaje negatywny przykład ComputerLandu. - Władze tej spółki podpisały porozumienie z firmą Emax. Wszystkie istotne punkty tej umowy należało poddać najpierw głosowaniu akcjonariuszy. Nie powinno dochodzić do sytuacji, w której mają oni wpływ tylko na wycinkowe elementy całego procesu - wyjaśnia M. Szymański.
Od czerwca tego roku ComputerLand zwiększał swoje zaangażowanie w Emaksie, dokupując trzykrotnie walory tej firmy. Teraz ma już 66 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Ostatnim etapem tego połączenia będzie emisja nowych akcji dla udziałowców Emaksu.
Z drugiej strony, zdaniem Michała Szymańskiego, akcjonariusze nie muszą decydować o zbyciu niewielkiej części majątku spółki. - Na walnym zgromadzeniu PKN Orlen przygotowano szczegółowy wykaz sprzedaży pojedynczych stacji paliw. Mieliśmy ograniczoną możliwość sprawdzenia, czy zasadne jest pozbycie się konkretnej stacji - wyjaśnia Szymański.
CU PTE wprowadziła oba punkty do swoich Standardów Ładu Korporacyjnego. Towarzystwo zapowiedziało także, że nie będzie popierać emisji akcji z wyłączeniem prawa poboru, jeśli nie ma wskazanego mechanizmu ustalania minimalnej ceny emisyjnej. Michał Szymański uważa, że brak reguł przy takich operacjach może być źródłem problemów. - Przykładem jest sprawa Optimusa - dodaje.
CU PTE, jako akcjonariusz, będzie też sprawdzać aktywność członków rad nadzorczych spółek, które ma w portfelu. Towarzystwo nie będzie się godzić na kandydatów do rady, którzy zajmują podobne stanowisko w więcej niż czterech spółkach.