Reklama

Eurostopy bez zmian, ale EBC znów czujny

Zgodnie z oczekiwaniami, Europejski Bank Centralny (EBC) nie zmienił wczoraj stóp procentowych. Podniesie je prawdopodobnie za miesiąc - szósty raz w ciągu roku

Publikacja: 03.11.2006 08:03

Wskazują na to dwa słowa szefa EBC Jeana-Claude?a Tricheta, używane zawsze zanim stopy wzrosną. Chodzi o "wysoką czujność" wykazywaną przez bank centralny, który ma za zadanie zagwarantować, że inflacja pozostanie na poziomie zapewniającym stabilność cen.

Po pięciu podwyżkach dokonanych od grudnia zeszłego roku (ostatnia miała miejsce na początku października), podstawowa stopa operacji refinansowych w strefie euro wynosi 3,25 proc. Za każdym razem rosła o 25 pkt bazowych i takiej samej podwyżki analitycy oczekują na ostatnim tegorocznym posiedzeniu EBC.

Zapowiedzi Tricheta nie stanowiły więc niespodzianki. Rentowność obligacji niemieckich, najbardziej podatnych na wahania stóp procentowych, po konferencji szefa banku centralnego praktycznie nie drgnęła. Na spadek cen akcji w decydującym stopniu wpłynęły zaś wiadomości zza Atlantyku.

Brak wskazówek

na przyszły rok

Reklama
Reklama

Specjaliści oczekiwali po Trichecie, że dowiedzą się czegoś więcej na temat przyszłorocznych posunięć EBC. Nie doczekali się. - Zrobimy wszystko, co będzie potrzebne, żeby zapewnić stabilność cen - powiedział wymijająco Francuz.

Niedawno na konieczność zacieśniania polityki monetarnej w 2007 roku wskazał szef Bundesbanku Axel Weber. To samo zasygnalizował Nout Wellink, prezesujący bankowi centralnemu Holandii, który stwierdził, że eurostopy wciąż są bardzo niskie.

Najszybsze od sześciu lat tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro grozi ponownemu wywindowaniu inflacji powyżej celu, który wynosi 2 proc. Przez ostatnie dwa miesiące, głównie dzięki gwałtownemu spadkowi notowań ropy naftowej, roczna inflacja utrzymywała się poniżej 2 proc. (1,6 proc. w październiku). Dla EBC decydujące są jednak długoterminowe prognozy, a te mówią, że w przyszłym roku inflacja będzie wynosić średnio 2,4 proc., tyle samo co w tym. Przyspieszenie w gospodarce Eurolandu prawdopodobnie zwiększy presję na wzrost wynagrodzeń, co firmom da argument do podnoszenia cen.

Podział wśród ekonomistów

Sporo ekonomistów jest zdania, że pierwsze miesiące przyszłego roku nie przyniosą jednak zmian stóp procentowych EBC, ponieważ tempo wzrostu mogą zahamować podwyżki podatków, wprowadzane w przyszłym roku w Niemczech i we Włoszech. Dodatkowo zwolnić może gospodarka światowa.

Rząd kanclerz Angeli Merkel zdecydował się podwyższyć podstawową stawkę VAT z 16 do 19 proc., żeby zapewnić dodatkowy strumień pieniędzy i zatkać dziurę budżetową. Premier Romano Prodi chce podnieść podatek od zysków kapitałowych i rozważa wprowadzenie daniny od spadków.

Reklama
Reklama

Wiele jest też jednak argumentów za zacieśnianiem polityki monetarnej. Jednym z nich jest wzrost zaufania menedżerów w największych gospodarkach strefy euro - Francji i Niemiec - co dobrze wróży koniunkturze. Lepiej od oczekiwań spisuje się sektor wytwórczy, co potwierdził wczoraj raport przygotowywany na zlecenie Royal Bank of Scotland. Wielu ekonomistów stawia na jedną ćwierćpunktową podwyżkę stóp w pierwszych miesiącach przyszłego roku, ale niektórzy mówią nawet o dwóch. Wówczas główna stopa osiągnęłaby poziom 4 proc., nieobserwowany w strefie euro od 2001 r.

Dla EBC najważniejszym drogowskazem będą prognozy wzrostu PKB, które bank opublikuje w grudniu.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama