Wskazują na to dwa słowa szefa EBC Jeana-Claude?a Tricheta, używane zawsze zanim stopy wzrosną. Chodzi o "wysoką czujność" wykazywaną przez bank centralny, który ma za zadanie zagwarantować, że inflacja pozostanie na poziomie zapewniającym stabilność cen.
Po pięciu podwyżkach dokonanych od grudnia zeszłego roku (ostatnia miała miejsce na początku października), podstawowa stopa operacji refinansowych w strefie euro wynosi 3,25 proc. Za każdym razem rosła o 25 pkt bazowych i takiej samej podwyżki analitycy oczekują na ostatnim tegorocznym posiedzeniu EBC.
Zapowiedzi Tricheta nie stanowiły więc niespodzianki. Rentowność obligacji niemieckich, najbardziej podatnych na wahania stóp procentowych, po konferencji szefa banku centralnego praktycznie nie drgnęła. Na spadek cen akcji w decydującym stopniu wpłynęły zaś wiadomości zza Atlantyku.
Brak wskazówek
na przyszły rok