Złoto i srebro to najszybciej drożejące ostatnio surowce. Sprzyja im osłabienie się dolara do innych walut. Notowania z zeszłego tygodnia nie pozostawiają złudzeń: ceny kontraktów terminowych na te dwa kruszce, ujętych w indeksie CRB Futures, podskoczyły średnio o ponad 7 proc., natomiast w pięciu innych grupach surowcowych ceny zmieniły się o mniej niż 2 proc. Od dołków z początku października złoto z dostawą w kolejnym miesiącu zdrożało prawie o 12 proc., natomiast srebro jeszcze bardziej - o 16,7 proc.

Źadne z innych najważniejszych surowców nie drożały ostatnio tak szybko, bo żadne nie są tak mocno uzależnione od wahań na rynku walutowym. Dolar, w której to walucie notowane są złoto i srebro, stracił w ostatnich tygodniach do euro ok. 1,5 proc., co podniosło atrakcyjność kruszców jako aktywów zapewniających najlepszą ochronę kapitału. Analitycy twierdzą, że kruszce mogłyby zdrożeć jeszcze bardziej, gdyby nie spadły szanse na cięcia stóp procentowych w USA, które prawdopodobnie doprowadziłyby do dalszego osłabienia dolara. Analitycy wskazują na znaczne osłabienie korelacji notowań złota i ropy naftowej, której ceny w ostatnich tygodniach oscylują wokół 60 USD za baryłkę.

Niewielkie zmiany cen w innych segmentach surowcowego rynku sprawiły, że miniony tydzień nie przyniósł większych zmian indeksu CRB Futures. Wczoraj wskaźnik wynosił 310,1 pkt, w porównaniu z 309,9 pkt w piątek i 306,2 pkt w zeszły poniedziałek. Od początku października indeks pozostaje w trendzie wzrostowym - zyskał w tym czasie ok. 5 proc.