Skala przewozów warszawskiej firmy logistycznej CTL Logistics zwiększa się o kilkanaście procent rocznie. Spółka chce się jednak rozwijać w jeszcze szybszym tempie. Stąd pomysł pozyskania nowych funduszy z giełdy. - Debiut mógłby nastąpić w ciągu roku, dwóch lat - przyznaje Krzysztof Sędzikowski, prezes CTL Logistics. Jednak ile pieniędzy spółka chciałaby ściągnąć z rynku, nie chce zdradzić. Mówi natomiast, na co pozyskane fundusze miałyby być przeznaczone. CTL Logistics chce zwiększyć posiadany tabor kolejowy oraz uczestniczyć w przejęciach.

- W ciągu najbliższych dwóch lat chcielibyśmy kupić 50 nowych lokomotyw - wyjaśnia Krzysztof Niemiec, członek zarządu i dyrektor pionu rozwoju CTL Logistics. - Kupiliśmy 200 wagonów, negocjujemy kupno kolejnych 300 - dodaje.

Obecnie przewoźnik dysponuje 170 lokomotywami i ok. 5,5 tys. wagonów. Dzięki temu taborowi w 2005 roku jego przewozy wyniosły prawie 1,4 mld tonokilometrów (średnia odległość przewozu 1 tony ładunku w kilkometrach). Dało mu to pierwsze miejsce wśród prywatnych firm logistycznych w Polsce. W całym rynku, zdominowanym przez PKP Cargo (79 proc. przewozów), CTL Logistics miał 5,6 proc. udziału.

Polski rynek, na którym jest obecnie 21 podmiotów, zdaniem CTL Logistics, będzie się konsolidował. Firma ma zamiar aktywnie uczestniczyć w tym procesie. Nie wyklucza również, zakupów firm za granicą. Już teraz w liczącej kilkanaście podmiotów grupie CTL, jest niemiecki przewoźnik CTL Rail.

CTL Logistics na liście największych firm w Polsce "Rzeczpospolitej" znajduje się na początku czwartej setki. Przychody w 2005 roku wyniosły 615,85 mln zł.