Byki biegną przez rynki wschodzące, aż miło popatrzeć. Polski rynek obligacji pozostaje wciąż bardzo mocny i najprawdopodobniej kolejne tygodnie przyniosą dalszy stopniowy spadek rentowności polskich papierów dłużnych. Na zamknięciu wtorkowej sesji rentowność 2-letniej obligacji OK1208 była na poziomie 4,69 proc., 5-letniej PS0511 na 5,05 proc., podczas gdy 10-letniej DS1015 na 5,21 proc.

Ceny obligacji nie są już odzwierciedleniem ich fundamentalnej wartości, lecz właśnie wysokiego apetytu na ryzyko inwestorów zagranicznych. Z punktu widzenia wskaźników ekonomicznych, polskie obligacje stały się już przewartościowane. Nie oznacza to jednak, że jest to dobry moment do ich sprzedaży. Rynek ma tendencje do przestrzału.

Obecny optymizm na rynkach wschodzących może trwać jeszcze kilka tygodni. Intuicja podpowiada, że presja na spadek rentowności utrzyma się. Jak to zwykle bywa, "timing" jest kwestią kluczową. Krótkoterminowi gracze będą najprawdopodobniej sprzedawać PS0511 przy psychologicznych 5 proc. Jednak zagranica powinna trzymać pozycje dopóki złoty umacnia się, szczególnie wobec dolara.